• facebook
  • rss
  • Dzieci pełne Słońca

    dodane 24.05.2012 00:56

    Trudno zachęcić młodzież do niedzielnej Mszy św.? W Kuropatniku grupka 
członków ERM uczestniczy w niej... codziennie. Nabożeństwa, adoracje 
nie przeszkadzają im odnosić sukcesów w turniejach piłkarskich i strzelaniu 
z łuku. To prawdziwa Papieska Gwardia i Rycerze Chrystusa.


    Żółty kolor chust członków ERM to symbol światła, majestatu, to barwa dojrzałego zboża i złota, a oni sami są na służbie wielkiego Króla – tłumaczą materiały Ruchu. Takie królewskie zastępy istnieją przy wielu polskich, i nie tylko polskich, parafiach oraz szkołach. 
– Ruch zaczął działać w naszej archidiecezji z inicjatywy kard. Henryka Gulbinowicza w 1997 r., z okazji 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego – mówi s. Jolanta Ziółkowska SJK, diecezjalna moderatorka ERM.
Do najdłużej istniejących wspólnot czcicieli Eucharystii należy grupa z parafii pw. Narodzenia NMP w Kuropatniku w pobliżu Strzelina. 


    Ludzie Króla


    – Dowiedziałem się, że w ERM jest się trzynastym apostołem – mówi Szymon, pytany, co mu zapadło w pamięć na spotkaniach Ruchu. I pokazuje członkowską legitymację. Dzieci z ożywieniem opowiadają o swoim patronie, św. Stanisławie Kostce, wspominają ślubowanie, które składały w uroczystość Chrystusa Króla. O udziale w rozmaitych nabożeństwach, o ministranckiej służbie wielu chłopców z ERM. Okazuje się, że wśród właścicieli żółtych chust są i tacy, którzy codziennie uczestniczą we Mszy św. Nawet jeśli do kościoła mają kilka kilometrów. Czy to trudne? – Wcale nie – zapewniają Ola, Magda i Andżelika. Codzienną Eucharystię uważają za coś naturalnego. – Na Mszy św. można spotkać się z Bogiem, poznać Jego historię – mówi Andżelika. To nie znaczy, że dzieci z Kuropatnika i okolic nie zajmują się niczym oprócz modlitwy. Pasją wielu z nich – i to zarówno chłopców, jak i dziewcząt – jest piłka nożna. Klasowe ściany zdobią zdobyte na turniejach dyplomy. Kilkoro dzieci trenuje także strzelanie z łuku.
– Kiedy 15 lat temu zaczynałam pracę w szkole, od razu czułam, że trzeba angażować dzieci w jakieś działania także poza lekcjami, zaproponować im jakąś formę wspólnoty – mówi Barbara Ziółkowska, katechetka z SP w Kuropatniku. – Drugoklasistom po I Komunii św. robię zawsze cykl pogadanek na temat Ruchu; po namyśle i po uzyskaniu zgody rodziców mogą się zapisać. Obecnie w ERM mamy 21 osób. Od kilku lat Ruch działa również w filii w Biedrzychowie.
Jego członkowie są zaangażowani m.in. w przygotowanie Dnia Papieskiego, mają wyznaczone godziny adoracji przy Bożym grobie oraz przy innych okazjach. Wyruszają na wspólne wyprawy – m.in. do Sulistrowiczek, do wrocławskiej katedry czy do Wambierzyc, spotykają się na ogniskach. Pani Basia wspomina o wielkim zaangażowaniu dzieci w eucharystyczne procesje, o konkursach wielkanocnych, plastycznych czy biblijnych, o happeningu przeciw uzależnieniom, w który włączył się też ERM. – Mieliśmy pogadankę z policjantem, przygotowywaliśmy plakaty, transparenty, z którymi potem dzieci maszerowały ulicami – opowiada. Trudno zliczyć podobne akcje.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół