• facebook
  • rss
  • Bezpieczeństwo przede wszystkim

    Ks. Rafał Kowalski


    |

    Gość Wrocławski 21/2012

    dodane 24.05.2012 00:57

    To niewdzięczny zawód. Od czasów biblijnych kojarzony z pobieranym cłem i podatkami, tymczasem celnicy 
to kolejna formacja, która w czasie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej będzie dbać o nasze dobro. 


    Oficjalnie przygotowania do Euro dolnośląscy celnicy rozpoczęli dwa lata temu. Od tego czasu odbyli szereg szkoleń i konsultacji, także z kolegami z Niemiec i Austrii, którzy mają doświadczenie w obsłudze podobnych imprez. Jak przekonują, priorytetem jest troska o bezpieczeństwo. – Nasi funkcjonariusze będą wyczuleni na wyszukiwanie przedmiotów niebezpiecznych jak pałki czy kastety – mówi podkomisarz Arkadiusz Barędziak z dolnośląskiej Izby Celnej. – Innym zagrożeniem są towary podrabiane. Dotyczy to również ubrań z logo turnieju – dodaje, zwracając uwagę, że od początku roku na Dolnym Śląsku zatrzymano kilkaset sztuk takiej odzieży. – Jeśli zgadza się na to właściciel znaku towarowego, staramy się, by ubrania trafiły do domów dziecka lub instytucji wspierających najuboższych. Celnicy podkreślają jednak, że do towarów podrobionych należą także części zamienne, np. do samochodów.

    – Proszę sobie wyobrazić, że ktoś montuje w aucie element, odpowiadający za bezpieczeństwo, ufając, że jest na nim znaczek konkretnej firmy, podczas gdy ma do czynienia z marnej jakości podróbką. Wbrew pozorom te działania to także troska o zwykłego człowieka – zaznaczają. Poza tym – jak przekonuje podkomisarz – w ostatnich latach zwiększyła się bardzo liczba przypadków przywożenia z zagranicy podrabianych leków. – Zdarza się, że jest to sprasowany gips lub jakaś mąka, jednak często spotkamy się z sytuacjami, gdy lek jest kilkakrotnie silniejszy, niż podają informacje na opakowaniu. Co będzie, jeśli trafi na rynek i zostanie zażyty przez niczego nieświadomą osobę? – pyta retorycznie. Wspomina przy tym o przypadku sprzedaży medykamentów w jednym z sanatoriów. – Pomysłowość ludzka naprawdę nie zna granic – pdosumowuje. 
Dolnośląscy celnicy przyznają, że najbardziej obawiają się dnia meczu Czechy–Rosja. – Spodziewamy się, że większość Rosjan przyleci do Wrocławia samolotami, jednak dziś nie jesteśmy w stanie oszacować ich liczby. Nasze lotnisko stanie się wówczas granicą unijną. Ciąży na nas zatem podwójna odpowiedzialność: wpuszczamy tych ludzi i przywiezione przez nich towary do naszego kraju i jednocześnie na teren Unii. Chcemy zrobić wszystko, by szybko i sprawnie, a jednocześnie bez pomijania obowiązujących przepisów odprawić tę rzeszę ludzi – mówią. 
Pewne już jest, że w czasie trwania mistrzostw będzie przywrócona kontrola paszportowa na granicy polsko-niemieckiej. Najprawdopodobniej będzie ona prowadzona wybiórczo, aczkolwiek nie jest wykluczone, że strona niemiecka wprowadzi pełną kontrolę. Niemniej jednak udając się np. na wyjazd służbowy lub wyjeżdżając na urlop, trzeba spodziewać się tego, że zanim wjedziemy na terytorium Niemiec, możemy zostać skontrolowani tak, jak przed przystąpieniem Polski do strefy Schengen. Natomiast kibiców planujących wyjazd na Ukrainę ucieszy informacja, że nasi celnicy w porozumieniu ze stroną ukraińską wydzielili zielone pasy i korytarze Euro 2012, tak by do minimum ograniczyć czas spędzony na granicy. 


    Dla zainteresowanych

    
Dolnośląska Izba Celna 
na swojej stronie internetowej www.icwroclaw.pl przygotowała specjalną zakładkę Euro 2012, gdzie w pięciu językach można znaleźć specjalne informatory dla kibiców, a także dane kontaktowe osób udzielających niezbędnych informacji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół