• facebook
  • rss
  • Oto teraz czas... ewangelizacji

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 24/2012

    dodane 14.06.2012 00:00

    Specjalna oferta dla kibiców i piłkarzy. – Gdyby Chrystus żył dziś między nami tak, jak w Palestynie 2 tysiące lat temu, nie stałby z daleka od turnieju. Zbawiciel szedł tam, gdzie byli ludzie – mówił w czasie Eucharystii inaugurującej działalność Duchowego Zaplecza Euro ks. Marian Biskup.

    Mszy św. w kościele garnizonowym, który jest oficjalną świątynią turnieju, w intencji gości i uczestników Mistrzostw Europy w piłce nożnej przewodniczył abp Marian Gołębiewski. Eucharystia została odprawiona w języku łacińskim, a liturgia słowa odczytana w języku polskim, czeskim i angielskim. Ks. M. Biskup przypomniał jej uczestnikom, że działania nad budowaniem duchowego zaplecza turnieju rozpoczęły się w już lutym. – Od tego czasu kilkaset osób modliło się w intencji Euro, by to, co dzieje się w naszym mieście, miało u podstaw miłość bliźniego i było rozgrywane w duchu fair play – mówił. Po co to wszystko? Dyrektor wydziału duszpasterskiego przyznał, że piłkarskie Mistrzostwa Europy to sportowe wydarzenie najwyższej rangi, ale to także i przede wszystkim ludzie kochający futbol.

    – Nie można zapomnieć w tych okolicznościach o wartości ludzkiego ducha, dlatego chcemy wykorzystać ten klimat, żeby głosić Ewangelię także mieszkańcom Wrocławia. Pragniemy dotrzeć do duszy Euro 2012, do ludzi bardziej lub mniej pochłoniętych turniejem – zaznaczył. Zwrócił uwagę, że każdy czas jest dobry do ewangelizacji, a Mistrzostwa Europy mobilizują, aby się zorganizować i jeszcze aktywniej dawać świadectwo swojej wiary. Ksiądz dyrektor zachęcał również do aktywności w kibicowaniu. – Cieszmy się tym świętem, myśląc głównie o Biało-Czerwonych. Polacy, co pokazali w piątek (8 czerwca, przyp. red.), nie wstydzą się robić znaku krzyża. A Przemysław Tytoń mówił w wywiadzie po meczu, że karnego obronił dzięki Bogu – przypomniał ks. M. Biskup. Po zakończeniu Eucharystii zebrani mogli posłuchać niezwykłego koncertu pt. „Śląsk gra fair play”. Zespół pieśni i tańca zaprezentował repertuar zarówno religijny, jak i ludowy w językach krajów, których reprezentacje grają we Wrocławiu. Niespodzianką dla słuchaczy był utwór kończący koncert, napisany kilka lat temu przez Wojciecha Kilara, który przypominał piosenkę zespołu Jarzębina pt. „Koko Euro spoko”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół