• facebook
  • rss
  • Walka 
i dzielenie się

    dodane 05.07.2012 00:00

    Duchowe Zaplecze Euro. Ponad 100 osób zaangażowanych w projekt, pół roku ciężkiej pracy, profesjonalny sprzęt, koncerty, przedstawienia, setki rozdanych ulotek i kilkanaście tysięcy odsłon ich strony w internecie…, 
a efekty trudne 
do oszacowania.

    
Tak najkrócej można podsumować Duchowe Zaplecze Euro, którego organizacji w naszym mieście podjęły się Centrum Kultury Jana Pawła II 
i Wydział Duszpasterski Kurii Metropolitalnej. Działali do samego końca. Nawet gdy strefa kibica w rynku świeciła pustkami, oni realizowali swoje dzieło. – Wszystko, co założyliśmy przed turniejem, zrealizowaliśmy – mówi Robert Ruszczak, szef Centrum, podkreślając, że efekty ich działań pozostaną niewidoczne. – Po prostu byliśmy w środku, spotykaliśmy się z ludźmi, których nie znamy z duszpasterstwa czy wspólnot. Przyłączali się do nas kibice różnych drużyn, a my w duchu Euro wskazywaliśmy, że nie tylko ciało, ale i duch potrzebują wysiłku – zaznacza.
Jednym z pomysłów organizatorów zaplecza była akcja rozdawania ulotek promujących czystość oraz wierność małżeńską.

    – Po meczu Polska–Czechy wręczaliśmy kibicom foldery z dużym napisem „Wolny sex” i dopiskiem „W małżeństwie” – opowiada Małgorzata Juźwin. Reakcje były różne, ale nie brakowało takich, którzy powiedzieli: „Jesteśmy po waszej stronie”. 
Tym, co najbardziej zaskoczyło organizatorów, były przeszkody 
pojawiające się jeszcze w fazie przygotowań. – Spodziewaliśmy się 
ich, ale nie ukrywamy, że bolały nas i poniekąd podcinały skrzydła – wyznają. Natychmiast jednak dodają, 
że kiedy wstrzymano obiecane wcześniej wsparcie finansowe, urucho-
mili nową energię przy zdobywa-
niu funduszy. – Coś, co więcej kosztuje, ma większą wartość – puen-
tują. 
Robert i Małgorzata zwracają także uwagę, że dzieło, którego się podjęli, przekonało ich, że warto wychodzić z Ewangelią do ludzi tam, gdzie toczy się ich życie. – Euro było jedynie pretekstem do nagłośnienia tego, co robimy na co dzień, tzn. dzielenia się naszą wiarą – dodaje ich kolega Piotr Pietrus. Wszyscy zgodnie twierdzą, że inicjatywa zintegrowała ich. Podkreślają także doskonałą współpracę z hierarchią kościelną. – Nikt mi nie powie, że tutaj coś nie gra. Wszystko grało rewelacyjnie – mówi Robert, który na pytanie, jak jednym słowem określiłby DZ Euro, odpowiada: – To była walka. 
A Małgosia dodaje: – I dzielenie się wiarą.
xrk

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół