• facebook
  • rss
  • Na ból dorastania

    dodane 05.07.2012 00:00

    Literatura. „Często mam wrażenie, że mówię do mojego syna po japońsku, a on do mnie po chińsku” – zwierza się na forum internetowym mama nastolatka. Aby porozumienie między młodymi ludźmi a rodzicami było łatwiejsze, wrocławska pisarka Beata Andrzejczuk napisała cykl powieściowy „Pamiętnik nastolatki”.

    Obecnie księgarniach można kupić już czwarta część serii „Pamiętnik nastolatki”. Bohaterka opowieści – Natalia, uczennica najpierw gimnazjum, a w kolejnych częściach liceum, przeżywa typowe problemy swojego wieku: wahania nastroju, niepewność odnośnie do swoich umiejętności i zdolności, rozterki związane z pierwszymi fascynacjami chłopcami oraz bezustanne konflikty z matką. „Prawdziwe, jak u mnie”,„Jakbym znalazła pamiętnik mojej koleżanki z klasy” – zachwycają się młode czytelniczki. 

     Takie opinie niezwykle cieszą – mówi autorka i dodaje: – Relacje głównej bohaterki, Natalii, z mamą nie są pozytywne, choć obie bardzo się kochają. Postać matki zbudowałam na podstawie obserwacji wielu polskich matek, które bardzo kochają swoje córki, ale nie potrafią się z nimi porozumieć – tłumaczy. Poprzez lekturę nastolatki mają okazję spostrzec, że nie są same ze swoimi problemami i rozterkami; że każda z sytuacji, wydających się w danej chwili bez wyjścia, ma szansę znaleźć dobry finał, choć często kosztuje to wiele trudu i łez. – Jak pomóc przejść młodym ludziom przez trudny okres dorastania? – pyta w swoich książkach Beata Andrzejewska. – Kochać, mówić o swoich uczuciach i nie krytykować – odpowiada. – Krytycyzm to nasza, rodziców, największa wada, a młodzi ludzie, przychodząc do nas i mówiąc o swoich problemach, oczekują zrozumienia i wysłuchania. Krytyka powoduje, że zamykają się przed nami. To oczywiście jakieś uogólnienie, relacje wielu rodziców z nastolatkami są niezwykle pozytywne – zastrzega pisarka. W książce pokazuje to przedstawiając przyjaźń głównej bohaterki z ojcem: wyrozumiałym, empatycznym, bogatym w życiową mądrość. Beata Andrzejczuk nie moralizuje, nie opowiada banałów, nie daje taniego pocieszenia. Widać, że pisząc książkę, czerpała z prawdziwego życia. – Inspirowała mnie moja córka, nieco starsza od bohaterki powieści – opowiada. – Martynika jest trochę na mnie oburzona, widząc, że opisałam jej przeżycia i historie. Myślę jednak, że za kilkanaście lat uśmiechnie się z rozrzewnieniem, przypomni sobie pewne sprawy, które być może uleciałyby z pamięci – tłumaczy. Wpływ na książkę miała także praca społeczna pisarki w Stowarzyszeniu na rzecz Dzieci i Młodzieży „Wyspa”, w programie Starszy Brat–Starsza Siostra, czy w Monarze. – To była rzeczywiście kopalnia tematów – potwierdza pisarka. – Pracowałam głównie z młodzieżą, którą określa się mianem trudnej, choć ja wolę słowo „zagubionej”. Jest ono bardziej adekwatne – deklaruje. Wrocławianie przyjemność z czy- tania „Pamiętnika nastolatki” mogą czerpać także z jeszcze jednego powodu – akcja powieści rozgrywa się właśnie w stolicy Dolnego Śląska. Natalia najchętniej spaceruje po Ostrowie Tumskim, z przyjaciółkami umawia się na rynku pod pręgierzem, a ze szkoły do domu wraca, nadkładając nieco drogi, wałami nad Odrą. – Uwielbiam Wrocław – mówi autorka, pochodząca z Sieradza, która na Dolny Śląsk trafiła dzięki mężowi, wrocławianinowi. – Osadzenie wydarzeń w konkretnych miejscach to hołd oddany temu miastu. Miastu, które uważam już za swoje.. Czytelniczki polubiły Natalię, wciągnęły je przeżycia powieściowej bohaterki. Świadczy o tym liczba odwiedzających stronę na facebooku poświęconą „Pamiętnikowi nastolatki”: 4 tysiące. To dowód na to, że młodzi potrzebują wyciągniętej ku nim życzliwej ręki, a literatura wciąż ma do spełnienia ważną rolę przewodnika po świecie emocji i uczuć. W ostatniej, opublikowanej już czwartej części „Pamiętnika nastolatki”, Natalia zaczyna naukę w liceum. Przed nią wakacje, kolejne lata szkoły, przygotowania do matury i sama matura. Przed czytelniczkami zaś jeszcze dwie, a może trzy części serii. Na razie autorka zdradza, że piąta część ,,Pamiętnika” jest już napisana i ukaże się jesienią. – I to są najbliższe plany – mówi pisarka. – Nie wiem, co będzie dalej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół