• facebook
  • rss
  • Hallelujah pod Leninem

    dodane 09.08.2012 00:00

    O czym marzy każdy przeciętny pracownik na urlopie? Odpowiedzi może być dużo, ale zwykle dotyczą odpoczynku lub wakacyjnej przygody. Są jednak i tacy „szaleńcy Boży”, którzy ten czas przeznaczają na głoszenie Ewangelii.

    Pomysł na wyjazd ewangelizacyjny na Ukrainę zrodził się dwa lata temu podczas wizyty w naszej wspólnocie s. Immakulaty ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej, która pracuje w Koziatyniu. Opowiadała o budowanym domu zakonnym, w którym miała powstać świetlica dla dzieci – mówi Magdalena Sobkowicz z wrocławskiej wspólnoty „Hallelujah”. Jak wspomina, był to sygnał do działania.

    Jako pedagog i mama trójki dzieci pomyślała, że dobrym wsparciem byłoby włączenie się w opiekę nad najmłodszymi. – Napisałam do sióstr o swojej propozycji, a one odpowiedziały, że bardzo chętnie przyjmą taką pomoc – dodaje. Pierwszy wyjazd zorganizowany przez Magdę odbył się w 2010 r. Włączyło się w niego kilkanaście osób ze wspólnoty. – Trzeba być wariatem Bożym, aby mając rodzinę, zdecydować się na tego typu wakacje – uśmiecha się. Podkreśla, że osobiste doświadczenie działania Boga i przemieniania przez Niego ludzkich serc sprawia, że wczasy dla rodziny nie są najważniejsze. – Dzięki temu dzielenie się miłością, radością i nadzieją przestaje być teorią. To jest poświęcenie swojego osobistego życia na rzecz drugiego człowieka, Kościoła i Pana Boga – tłumaczy. W tym roku do Koziatynia misja z Wrocławia udała się po raz drugi. – Tak naprawdę to cała nasza wspólnota zaangażowała się w naszą wakacyjną akcję, głównie modlitewnie, ale też finansowo – mówi Anna Kwiecień. Koszt wyjazdu 19 osób oraz wszelkich materiałów i sprzętu potrzebnego do przeprowadzenia rekolekcji w parafii Matki Bożej Dobrej Rady to ok. 20 tys. zł. – Pieniądze zbieraliśmy przez cały rok. To była prawdziwa harówa. Zorganizowaliśmy m.in. dwa koncerty i dwa kiermasze. Wszystkie środki zdobyliśmy na własną rękę – dodaje M. Sobkowicz. Misja na Ukrainie miała w tym roku trzy cele: dzieci, parafię i ewangelizację uliczną. – Trzeba przyznać, że ostatni punkt zrealizowaliśmy w niewielkim stopniu, bo nie dostaliśmy zgody od władz miasta na pełną prezentację przygotowanego programu – tłumaczy organizatorka wyjazdu. Członkowie wspólnoty „Hallelujah” uzyskali pozwolenie na dwie rzeczy. Odbyła się Droga Krzyżowa ulicami Koziatynia i koncert ewangelizacyjny pod pomnikiem Lenina. – Spełniło się marzenie wielu z nas. Móc uwielbiać Pana Boga w takim miejscu – to bezcenne doświadczenie. Modliliśmy się za całą Ukrainę i miasto – opowiada Magda. Podczas tego koncertu wielu mieszkańców mogło skorzystać z okazji posłuchania o Bogu. – Innym razem wybraliśmy się do pubu. Bawiliśmy się, a na koniec zaśpiewaliśmy po ukraińsku „Pan jest pasterzem moim”. W śpiew włączyło się co najmniej kilka osób, które przyjęły potem nasze zaproszenie – opowiada A. Kwiecień. Misja wspólnoty „Hallelujah” nie była ukierunkowana tylko na katolików. Jak mówią zgodnie uczestniczki wyprawy, propozycja była skierowana do ludzi o otwartym sercu. – Nikogo nie chcieliśmy na siłę nawracać, raczej pokazać, że Bóg w naszym życiu działa – dodaje Ania. Program rekolekcyjny w parafii był precyzyjny. Każdego dnia podczas kazań na Mszy św. były realizowane inne tematy. – Mówiliśmy m.in. o Bożej miłości, o okultyzmie, o aborcji, o przebaczeniu. Wszystko uzupełniały modlitwy i świadectwa – mówi M. Sobkowicz. Podobnie jak w ubiegłym roku, w świetlicy u sióstr marianek zostały zorganizowane półkolonie. – Zaczynaliśmy od modlitwy, a potem odbywały się zajęcia plastyczne, muzyczne, taneczne i z języka polskiego. Tematem przewodnim były słowa psalmu „Pan jest pasterzem moim” – opowiada A. Kwiecień. Zaznacza, że dzieci rozumieją wiele po polsku, ale do dyspozycji był również tłumacz. – Z całego wyjazdu mamy oczywiście wnioski na przyszłość, bo planujemy kolejne misje. Czy dojdą do skutku? To zależy od wielu czynników, również finansowych – mówi Magda. Więcej informacji na temat rekolekcji w Koziatyniu można znaleźć na stronie www.hallelujah.pl w zakładce „misje”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół