• facebook
  • rss
  • Czy „czarny lipiec” w turystyce odbije się na ubezpieczycielach? Aż 26 milionów

    dodane 16.08.2012 00:00

    Jednym z warunków uzyskania pozwolenia na prowadzenie biura podróży jest zdobycie gwarancji ubezpieczeniowych. Czterem z siedmiu organizatorów turystyki, którzy w ostatnim czasie ogłosili upadłość, gwarancje zapewniała firma z Wrocławia.

    W momencie zgłoszenia niewypłacalności do marszałka województwa, na terenie którego dane biuro podróży jest zarejestrowane, ten ma obowiązek zabezpieczyć uczestników imprez, a po podsumowaniu kosztów i ilości roszczeń poszkodowanych wzywa towarzystwo ubezpieczeniowe do wypłaty środków z gwarancji. To marszałek dysponuje całą kwotą, dzieląc ją pomiędzy klientów upadłego biura. „Czarny lipiec” w polskiej branży turystycznej odbije się na pewno rykoszetem na firmach ubezpieczeniowych. Te zapewniają, że są na taką ewentualność odpowiednio przygotowane. Mające swoją siedzibę we Wrocławiu Towarzystwo Ubezpieczeniowe „Europa” SA udzielało gwarancji biurom: Aqua- maris, Sky Club, Alba Tour i Blue Rays, łącznie na sumę ponad 26 mln zł. Przedstawicielka „Europy” Alicja Hamkało uspokaja.

    – Działamy na rynku ponad 17 lat i jesteśmy dużą stabilną firmą, raportującą do Komisji Nadzoru Finansowego – mówi. Zwraca także uwagę, że mające swoją siedzibę we Wrocławiu towarzystwo jest częścią jednej z największych firm ubezpieczeniowych na Starym Kontynencie, a udzielanie gwarancji dla touroperatorów jest zaledwie jedną z wielu gałęzi biznesowych, na których TU Europa opiera swoją działalność. Jak się dowiedzieliśmy, w związku z bankructwem biur podróży niektóre firmy udzielające gwarancji zaostrzyły warunki, które musi spełnić organizator turystyki, by takowe otrzymać. – Chcąc otrzymać gwarancję na sumę 42 tys. euro, towarzystwo zażądało mieszkania pod zastaw lub wpłacenia 200 tys. zł na konto – usłyszeliśmy od przedstawicieli jednego z wrocławskich touroperatorów. – W przypadku ewentualnej upadłości ubezpieczyciel może umyć ręce i nic nie traci – tłumaczą. Na pytanie, czy TU Europa zamierza zaostrzyć warunki przyznawania gwarancji, A. Hamkało odpowiedziała, że na razie jest za wcześnie, by ocenić, czy zmienią się kryteria szacunku ryzyka dla gwarancji ubezpieczeniowych. Możemy się jedynie domyślać, że powtarzany ostatnio żart: „Jak się najszybciej dorobić? Założyć biuro podróży, wysłać ludzi, bo za ich powrót zapłaci marszałek” nie śmieszy przedstawicieli towarzystw ubezpieczeniowych. To oni opłacają powroty klientów upadłych biur. biela

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół