• facebook
  • rss
  • W tym roku też by zadzwonił

    Ks. Rafał Kowalski

    |

    Gość Wrocławski 34/2012

    dodane 23.08.2012 00:00

    Byliśmy umówieni na rozmowę 13 sierpnia o godz. 10. Nie zdążyłem… zapytać go o tak wiele spraw.

    Informacja o nagłej śmierci rektora Papieskiego Wydziału Teologicznego zaskoczyła wszystkich: począwszy od jego najbliższych współpracowników, poprzez środowisko akademickie Dolnego Śląska i mieszkańców Oławy, gdzie 12 lat duszpasterzował, aż po całą naszą archidiecezję, gdzie znany był jako wybitny naukowiec, doskonały kaznodzieja i rekolekcjonista. – To wielka strata dla naszego miasta. Odszedł do Pana w pełni sił witalnych i aktywności twórczej, nie zrealizowawszy wielu pięknych i ambitnych zamierzeń – mówią ci, którzy znali ks. prof. Waldemara Irka. – Pośród wielu tytułów i stopni, które zdobył, i funkcji, które pełnił, zapamiętam go jako dobrego człowieka – wspomina jeden z kapłanów, który cztery lata był wikariuszem w Oławie. – Każdego roku, 28 września, dzwonił do mojego dziś już ponadosiemdziesięcioletniego taty, by złożyć mu życzenia imieninowe i zapewnić o pamięci w modlitwie. Nawet wtedy, gdy pracowałem już w innej parafii, nigdy nie zapomniał o tej dacie. Jestem pewny, że w tym roku też by zadzwonił – puentuje.

    Łatwość nawiązywania i pielęgnowania kontaktów oraz otwartość na każdego człowieka – to cechy zmarłego księga profesora, które są najczęściej podkreślane. Ks. Krzysztof Borecki, dziś wicerektor wrocławskiego seminarium, po raz pierwszy spotkał ks. Waldemara Irka jako ministrant w Oławie. – Imponował nam swoim oczytaniem, erudycją, łatwością mówienia kazań. Miał dar przyciągania do Kościoła młodych ludzi – wspomina.

    Jeden z najbliższych współpracowników rektora PWT ks. Grzegorz Sokołowski zwraca natomiast uwagę na jego umiejętność dialogu z różnymi środowiskami naukowymi. – Miał w sobie coś takiego, że potrafił jednoczyć świat akademicki. Doceniło to Kolegium Rektorów Uczelni Wyższych Wrocławia, Opola, Częstochowy i Zielonej Góry, które w czerwcu tego roku wybrało go na nową kadencję na wiceprzewodniczącego – mówi, podkreślając, że ks. W. Irek starał się zawsze w każdym człowieku dostrzec jego dobre cechy. Jako redakcja GN często korzystaliśmy z ogromnej wiedzy i mądrości księdza rektora, prosząc o wypowiedzi i komentarze, przeprowadzając wywiady. Tym razem także byliśmy umówieni na rozmowę. Nie zdążyliśmy. Ksiądz Waldemar Irek odszedł do Pana w 55. roku życia. W maju świętował 30. rocznicę święceń kapłańskich.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół