• facebook
  • rss
  • Cud na wyspie

    dodane 08.11.2012 00:15

    Znamy biblijne opisy rozmnożenia chleba, tymczasem u wrocławskich elżbietanek po raz kolejny rozmnożą się… bułeczki. Każdy powyżej 15. roku życia może przyłączyć się do tego dzieła.

    U podstaw inicjatywy „Młodzi ubogim” – jak przekonują organizatorki – leży życiorys św. Elżbiety. – Będąc młodą osobą, wychodziła do najbardziej potrzebujących, co w jej czasach nie było ani popularne, ani modne – mówią. Dodają także, że kilkanaście lat temu Jan Paweł powiedział do elżbietanek, iż ich zadaniem jest wychodzenie do ludzi żyjących na marginesie, skazanych w oczach innych na wygnanie z przestrzeni społecznej. Dziś jedną z form odpowiedzi na ten apel jest akcja, która początkowo była skromnym dziełem. Teraz przyciąga ponad 100 osób.

    – W pierwszych latach wychodziłyśmy z młodzieżą na wrocławski dworzec PKP – mówi s. Maria. – Ponieważ końcówka listopada to raczej zimne dni, gromadzili się tam bezdomni, ubodzy, ludzie z marginesu. Zanosiliśmy im coś do jedzenia oraz ciepłą herbatę, wspólnie modliliśmy się i śpiewaliśmy, przyciągając uwagę wielu podróżnych – wspomina. Kiedy już dworzec miał swoją kaplicę, spotkanie rozpoczynało się Mszą św. Z roku na rok przyjeżdżało coraz więcej młodych, pragnących włączyć się w dzieło. Dziś młodzież przyjeżdżająca do elżbietańskiego klasztoru najpierw uczestniczy w Eucharystii, wsłuchuje się w słowo Boże, a chętni przystępują do sakramentu pojednania. – Chcemy uświadomić sobie, kto jest naprawdę człowiekiem ubogim oraz kto w czasie całej naszej akcji tak naprawdę daje, a kto otrzymuje – tłumaczy s. Maria. Później wszyscy schodzą do piekarni, zakasują rękawy i przygotowują słynne elżbietańskie bułeczki, którymi wieczorem częstują gości. – Przyjmujemy tego dnia ok. 50–60 potrzebujących, ubogich i bezdomnych, którzy mogą skorzystać ze spowiedzi, przeżyć Mszę św., a następnie zasiadają z młodzieżą do wspólnego stołu – mówi siostra. Jej zdaniem ważne jest to, że młodzież ma okazję porozmawiać z tymi ludźmi. – Łatwo być dobrym na odległość czy nawet wrzucić komuś jakąś monetę, natomiast trudniej przysiąść się do osoby, która nie zawsze ładnie pachnie, i zapytać o to, co mieści się w jej sercu. Elżbietanka nie ma wątpliwości, że takie spotkania pokazują, iż młodzi są otwarci na to, by siać dobro. – Za każdym razem odkrywam, że drzemie w nich bardzo głęboka potrzeba prawdziwej miłości, która polega na dawaniu siebie – puentuje.

    Jeszcze możesz dołączyć

    Tegoroczne spotkanie odbędzie się od 23 do 25 listopada w klasztorze sióstr elżbietanek na wrocławskim Ostrowie Tumskim. Informacje oraz zgłoszenia młodzieży przyjmowane są do 16 listopada na: mariamcsse@gmail.com.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół