• facebook
  • rss
  • Z zakasanymi rękawami

    dodane 29.11.2012 00:00

    Adwent. Pagórki i drzewka, wśród których pobiegną pasterze, makaronowe łańcuchy, przysmaki na śniadania o świcie, misie z siana – teraz jest czas na przedświąteczną twórczość. Wiele wskazuje na to, że najwcześniej w diecezji rozkwita ona przy kościele pw. NMP na Piasku.

    Wtutejszej kaplicy duszpasterstwa osób głuchoniemych i niewidomych Boże Narodzenie trwa przez większą część roku – ruchoma szopka w okrojonej postaci funkcjonuje już od połowy maja. Rozrastająca się przez lata dzięki pasji śp. ks. Kazimierza Błaszczyka, z wielką kołyską, w której anioł kołysze Dzieciątko, z dzwonnikiem – a w czasie stanu wojennego z orłem w koronie – ma obecnie ok. 2 tys. figurek. Jej przedświąteczna rozbudowa zaczyna się już w październiku. Ciężkie elementy konstrukcyjne są znoszone do kaplicy przez panów, a panie sukcesywnie zapełniają betlejemski krajobraz drzewkami, bombkami i figurkami. Czy jest jakaś ściąga, jak się tworzy tę skomplikowaną konstrukcję? – Pomocą służy pani Jadwiga, która przez lata budowała ją z ks. Błaszczykiem i wie dobrze, co i gdzie umieścić. Ja dopiero uczę się szopki – mówi ks. Tomasz Filinowicz, duszpasterz osób głuchoniemych i niewidomych. – Obecnie jest ona stopniowo odnawiana – z pomocą dzieci z wrocławskiego ośrodka dla niesłyszących, które zajmują się tym w ramach kółka technicznego. Zniszczone figurki są zastępowane nowymi, wycinanymi ze sklejki i malowanymi. W pełnej krasie szopka funkcjonuje przez cały Adwent do 2 lutego.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół