• facebook
  • rss
  • Łóżko zamiast pasa zieleni

    Ks. Rafał Kowalski

    |

    Gość Wrocławski 50/2012

    dodane 13.12.2012 00:15

    Misje. Nad Reginą znęcali się rodzice i starsze rodzeństwo. Była bita i poniżana, a jedną z konsekwencji jest choroba kompulsywnego wyrywania włosów. Wyjeżdżając do Manili, nawet nie marzyła, że pomoc znajdzie dzięki zgromadzeniu sióstr założonemu we Wrocławiu.

    Duch Święty działa, posługując się ludźmi. Kiedy w XIX w. prosty, pochodzący z ubogiej rodziny kapłan mówił o konieczności troski o kobiety przybywające do dużych miast w poszukiwaniu pracy, byli tacy, którzy pukali się w czoło, wskazując na rzekomo bardziej palące problemy. Nie posłuchał ich i dziś mówimy o nim jako o pionierze walki o los młodych dziewcząt, dla których Wrocław i inne metropolie miały być ziemią obiecaną. Opuszczały dla niej swoje rodziny, wioski i miasteczka, licząc na zatrudnienie w nowo powstających fabrykach. Nie wszystkie pracę znajdowały. Nie wszystkie były przygotowane do jej podjęcia. Bywało, że kończyły na ulicy. Ks. Jan Schneider jako pierwszy starał się w miarę możliwości obejmować te kobiety opieką i je ochraniać. W tym celu powołał do życia fundację pomagającą znaleźć pracę lub przygotowującą panie do funkcjonowania w nowym środowisku i założył Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół