• facebook
  • rss
  • Jakby wierzyła od urodzenia

    Ks. Rafał Kowalski

    |

    Gość Wrocławski 01/2013

    dodane 03.01.2013 00:15

    „Podobnie jak ona miałam myśli samobójcze i ojca, który nie dawał mi miłości” – to fragment jednego ze świadectw, jakie otrzymaliśmy po wizycie we Wrocławiu bohaterki książki „Ocalona z piekła”.

    O spotkaniu, organizowanym przez naszą redakcję oraz Papieski Wydział Teologiczny, dziewczyny z wrocławskiego Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego im. Matki Teresy Potockiej dowiedziały się od swojej wychowawczyni. Niektóre znały historię Ani. Inne przyznały, że w jej autobiografii odnalazły obrazy z własnego życia, dlatego bardzo chciały usłyszeć ją i zobaczyć na żywo.

    Ona nas przytuliła

    – Bardzo wcześnie popadłam w nałogi – mówi Roksana, jedna z uczestniczek spotkania. – Wydawało mi się, że jestem szczęśliwą dziewczyną, bo mam powodzenie u płci przeciwnej, mogę pozwolić sobie na więcej niż moje przyjaciółki, ale tak naprawdę przez ten cały czas nie odczuwałam szczęścia – dodaje.

    Większość jej koleżanek przyznaje, że całe życie miały wszystko oprócz miłości. Podkreślają, że podobnie jak Ania przeżyły historię z narkotykami, alkoholem, ucieczkami z domu, wchodziły w konflikt z prawem. Asia zaznacza, że dla niej była modelka jest żywym przykładem, iż z tego wszystkiego można wyjść zwycięsko. Duże wrażenie na uczestniczkach spotkania zrobił także sposób, w jaki nasz gość opowiadał o własnych przeżyciach. – Nie zapomnę tego, jak spokojnie mówiła o swoim życiu i z jakim uśmiechem mówiła o Bogu, jakby wierzyła w Niego od urodzenia – zaznacza Malina. Dagmara natomiast dodaje: – Ania opowiadała w sposób nietypowy, gdyż nie robiła z siebie ani ofiary, ani osoby świętej. Dla mnie to było o tyle ciekawe, że miałam podobne przeżycia do niej i to mniej więcej w tym samym wieku. Wiem, o czym mówiła, i wiem, co się w takich chwilach czuje. Podkreśla przy tym, że od momentu spotkania z Anią ma świadomość, że jest na świecie ktoś, kto dobrze ją rozumie. – Sądzę, że to, co się wydarzyło w auli PWT, wpłynie na moje życie. Chcę się zmienić, mimo że jest to bardzo trudne. Modlę się jednak, aby mi się udało. Wyciągnęłam wnioski ze swojej przeszłości i już nigdy nie popełnię podobnych błędów – zapewnia. Dla Maliny i kilku innych dziewcząt ważne były słowa, iż pieniądze, kariera i sława nie gwarantują prawdziwego szczęścia. – Ona osiągnęła wszystko, o czym może marzyć przeciętna dziewczyna, i w jednym momencie z tego zrezygnowała, by karmić kury i modlić się – mówiły, nie ukrywając podziwu. Podkreślały także, że nigdy nie zapomną momentu rozmowy z byłą modelką w cztery oczy. – Podeszłyśmy do Ani, ona nas wysłuchała, uścisnęła rękę i nas przytuliła. Nie musiała tego robić.

    Pierwsze, nie ostatnie

    Spotkanie zaowocowało konkretnymi postanowieniami. Dominują wśród nich deklaracje przebaczenia wszystkim, przez których nasze rozmówczynie w przeszłości zostały skrzywdzone, oraz wstąpienie do Ruchu Czystych Serc i wytrwanie w czystości do ślubu – Wiem, że warto się nawrócić i zmienić swoje życie na lepsze – mówi Magdalena. Roksana dodaje: – Uwierzyłam, że nie muszę siedzieć w tym bagnie. Po prostu trzeba tylko chcieć, a na pewno się uda. Dziewczyny zgodnie przyznały także, że liczą na kolejne tego typu inicjatywy. Może zatem pierwsza tak owocna współpraca z wrocławską uczelnią teologiczną będzie początkiem szerszej akcji spotkań ze świadkami wiary?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół