• facebook
  • rss
  • Dbać o dębowe korzenie

    Agata Combik

    dodane 22.01.2013 16:03

    Obchody 150. rocznicy Powstania Styczniowego we Wrocławiu rozpoczęły się w bazylice garnizonowej i przy gmachu uniwersytetu, którego studenci także włączyli się do walki o wolność.

    Wtorkową uroczystość otwarła południowa Msza św., której przewodniczył reprezentujący abp. Mariana Gołębiewskiego ks. prał. Stanisław Pawlaczek. – Nawet najpotężniejsze dęby usychają, gdy zostają odłączone od korzeni. Ludźmi nie zakorzenionymi łatwo manipulować – mówił, podkreślając sens podtrzymywania pamięci o wydarzeniach sprzed lat oraz rolę Kościoła w dążeniach do niepodległości: – Przygotowania do powstania odbywały się już kilka lat wcześniej, jakby przy akompaniamencie patriotycznych nabożeństw odprawianych w katolickich kościołach... Z powstaniem związani byli późniejsi święci i błogosławieni, jak św. br. Albert Chmielowski, Rafał Kalinowski, bł. Honorat Koźmiński czy zmarły w opinii świętości Romuald Traugutt.

    Ks. S. Pawlaczek wspomniał o ludziach wywiezionych na Sybir – których potomkowie często do dziś tam pozostali, oraz innych przypadkach okrutnych represji – jak w przypadku 80-letniego kapłana skazanego na śmierć przez zakopanie żywcem za to, że wyspowiadał powstańca.

    Po Mszy św. prezes wrocławskiego oddziału Związku Piłsudczyków, Zdzisław Szewczuk, odsłonił w bazylice tablicę upamiętniającą rocznicę powstania i powstańcze wydarzenia. Uczestnicy uroczystości udali się w barwnym korowodzie pod gmach Uniwersytetu Wrocławskiego, pod tablicę przypominającą o polskich studentach tej uczelni, którzy na wieść o wybuchu powstania opuścili akademickie ławy i dołączyli do rodaków. Przywołano ich imiona i nazwiska (te, którzy są znane), zabrzmiał Apel Poległych, salwa honorowa. Uczestnicy spotkania – z przedstawicielami miasta, województwa, uniwersytetu –  złożyli wieńce i lampiony.

    Długofalowe znaczenie Powstania Styczniowego podkreśla Piotr Galik, należący do grupy rekonstrukcji historycznej Legionów Polskich: – Spadkobiercami powstania byli wojownicy niepodległości którym pół wieku później dane było wyruszyć pod sztandarami legionowymi do ostatecznej, zwycięskiej walki o niepodległość. Zarówno Józef Piłsudski, jak i Roman Dmowski, dwaj najwięksi twórcy polskiej myśli niepodległościowej, są dziedzicami powstańczej tradycji. Pierwszy z nich wyciągnął z powstania wnioski, jak walczyć, by więcej nie przegrać. Drugi próbował znaleźć drogę jak niepodległość odzyskać, walki nie podejmując. Te dwa nurty, jak dwie dłonie, tylko we współpracy mogły doprowadzić do odbudowy niepodległej Polski.

    Grupa rekonstrukcji historycznej, do której należy P. Galik (właściciel wspaniałych wąsów – jedynego, jak mówi, elementu historycznego stroju, który sam rośnie), stara się podtrzymywać pamięć o roli, jaką odegrali Polacy w I wojnie światowej. – Dbamy o to, by nie podcinać korzeni wspomnianego w homilii dębu, jakim jest Rzeczpospolita - podkreśla.

     

      Agata Combik/GN      Agata Combik/GN

     

     

     

     

     

     

     

     

      Agata Combik/GN      Agata Combik/GN

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół