• facebook
  • rss
  • Zobaczyli kawałek życia

    Ks. Rafał Kowalski

    dodane 23.01.2013 12:45

    Buty wykonane ze starej opony, najlżejszy na świecie tornister oraz piłka z liści bananowych – to tylko niektóre przedmioty, jakie mogły zobaczyć dzieci ze szkół podstawowych w Kątach Wrocławskich.

    Okazją ku temu było spotkanie z ks. Romanem Rusinkiem, pallotynem, który większość swojego kapłańskiego życia posługiwał jako misjonarz w Rwandzie. – Pracowałem tam w bardzo trudnym okresie, tuż po masakrach. Kraj ten przywitał mnie obrazem ok. 300 tys. dzieci, które utraciły swoich rodziców. Im przede wszystkim chciałem służyć, z jednej strony dbając o to, by miały co jeść, mogły spokojnie zdobywać wiedzę, z drugiej – troszcząc się o ich rozwój duchowy, tak by wyrastały na ludzi rodzącego się w Rwandzie Kościoła – mówił tuż przed rozpoczęciem swojego wystąpienia ks. Roman.

    Uczniowie podstawówek z Kątów Wrocławskich dowiedzieli się m.in. o bratobójczej wojnie pomiędzy plemionami Tutsi i Hutu, a także o warunkach życia najmłodszego pokolenia w Rwandzie. Misjonarz opowiedział o swoim pierwszym spacerze po placówce misyjnej, do której został skierowany:

    – Przyjeżdżam jako świadek, by pokazać kawałek życia – tłumaczy sens swoich spotkań z dziećmi misjonarz. – Przywożę ze sobą sprzęty używane przez ich rówieśników w Rwandzie: deseczkę, która z jednej strony ma przygotowane linie, z drugiej kratki i w ten sposób zastępuje uczniom wszystkie zeszyty i jest jedyną rzeczą, jaką noszą do szkoły, buty wykonane z opony, piłkę z liści bananowych. Mówię o tym, jak utrudniony jest dostęp do edukacji, oraz o toczących się w krajach afrykańskich konfliktach, w których giną tysiące młodych ludzi, czy o problemie głodu, chorób, dostępu do wody pitnej. A to wszystko w jednym celu:

    Spotkanie, które zostało zorganizowane przez Gminny Ośrodek Kultury i Sportu oraz Adama Wilczyńskiego, katechetę ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Kątach Wrocławskich, jest efektem współpracy z Pallotyńską Fundacją Misyjną Salvatti. – Zaczęło się od zbierania ostemplowanych znaczków, które są sprzedawane przez fundację jako makulatura filatelistyczna, a uzyskane w ten sposób pieniądze idą na animację misyjną – mówi A. Wilczyński, dodając, że zachęcił swoich uczniów do włączenia się w to dzieło. Jego zdaniem tego typu spotkania ze świadkami wiary mają ogromną moc oddziaływania na współczesne młode pokolenie:

    Sporym zainteresowaniem cieszyły się buty zrobione z opony   Sporym zainteresowaniem cieszyły się buty zrobione z opony Ks. Rafał Kowalski/GN
     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół