• facebook
  • rss
  • Ogłośmy to na dachach

    dodane 23.05.2013 00:00

    Ewangelizacja. Okolice placu Dominikańskiego we Wrocławiu. Ludzie pędzą na zakupy, spacerują po alejkach parku J. Słowackiego. „Chcielibyśmy zadać nietypowe pytanie… Czy Pani wie, że Bóg Panią kocha?” – słychać. Nie, to nie Świadkowie Jehowy – to katolicy, którzy z Dobrą Nowiną wyszli na ulice.

    W uliczną ewangelizację zaangażowana jest we Wrocławiu grupa ludzi z różnych wspólnot i ruchów katolickich – ludzi, którzy widzą, że nie wystarczy głoszenie wiary w kościołach czy podczas szkolnej katechezy. I którzy wiedzą, że znaleźli w życiu skarb i nie mogą chować go dla siebie. Grupa takich Bożych szaleńców zgromadziła się na majowych warsztatach ewangelizacyjnych w parafii pw. NMP Bolesnej we Wrocławiu-Strachocinie. Warsztatach wplecionych w przygotowania do Kongresu Ewangelizacyjnego, który – wraz z Tygodniem Ewangelizacyjnym – będzie trwał we Wrocławiu od 14 do 23 czerwca. Kolejne warsztaty zorganizowała przy parafii pw. Opieki św. Józefa we Wrocławiu Karmelitańska Wspólnota Nowej Ewangelizacji „Solniczka” (o której w GN za tydzień). Poprowadził je zespół z Ośrodka Odnowy w Duchu Świętym „Mocni w Duchu” w Łodzi.

    Wychodzimy!

    Na spotkanie w strachocińskiej parafii przyjechali ludzie z oazy, Odnowy w Duchu Świętym, wspólnot Agaliasis, Benedictus, Płomień Pański i innych. Niektórzy bardzo namacalnie doświadczyli spotkania z Jezusem. Wyzwolili się z nałogów, zaczęli nowe życie. Nie chcą „chować światła pod korcem”. – U mnie zaczęło się od Świadków Jehowy – mówi Kasia Gronowicz z diakonii ewangelizacji Ruchu Światło–Życie. – Zafascynowali mnie tym, że znają Pismo Święte, że idą do ludzi. Czemu katolicy tego nie robią? – pytałam samą siebie. Od dawna już wtedy należałam do oazy. Kiedyś trafiłam na rekolekcje, na które przyjechała pewna grupa ewangelizacyjna. Zachwyciło mnie to, co robią. Stwierdziłam, że ja też tak chcę. Od księdza, do którego się zgłosiła, usłyszała: najpierw formacja. Spełniła stawiane wymagania i… zaczęło się – udział w prowadzeniu rekolekcji w szkołach, parafiach. Na oazie rekolekcyjnej animatorów ewangelizacji padła propozycja, żeby wyjść na ulice. I Kasia wyszła. Wyjaśnia, że w takiej ulicznej ewangelizacji chodzi o głoszenie kerygmatu – Dobrej Nowiny w pigułce: prawdy o Bożej miłości, o grzechu, który sprawia, że jej nie doświadczamy, o tym, że ratunek jest w Jezusie Chrystusie, ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, że trzeba Go przyjąć osobiście jako swego Pana i Zbawiciela. Na koniec pada zaproszenie do włączenia się rozmówcy w życie którejś z katolickich wspólnot – z informacją, gdzie można ją znaleźć.

    Do innych przez ciebie

    Jak to praktycznie wygląda? „Czy możemy zadać Panu pytanie?” – zaczynają ewangelizatorzy po krótkim przedstawieniu się. Jeśli jest zgoda, padają słowa: „Czy Pan wie, że Bóg Pana kocha?”. Lub: „Czy doświadczasz Bożej miłości?”. Jacek Giełda z Ruchu Światło–Życie, jeden z najwytrwalszych ulicznych ewangelizatorów we Wrocławiu, zachęca, by zawsze na początku jasno powiedzieć: jesteśmy z Kościoła katolickiego, z katolickiej grupy ewangelizacyjnej. Zawsze zresztą wyposażony jest w identyfikator z informacją, kogo reprezentuje. To ważne. Jeśli zabraknie wyraźnego przedstawienia się, ludzie często kojarzą ulicznych ewangelizatorów ze Świadkami Jehowy. Różnie takie spotkania przebiegają. Niektórzy rozmówcy uciekają, słysząc o Bożej miłości, inni zaczynają wylewać żale na księży lub stwierdzają: „Panie, mnie to nie interesuje”. Sporo osób jednak otwiera serce na głoszone przesłanie. Gdy pada pytanie, czy chcą tu i teraz uznać Jezusa za swojego Pana i Zbawiciela, część z przejęciem, czasem ze łzami w oczach, decyduje się na taki akt (pomocą jest tekst na odwrocie specjalnie przygotowanych obrazków). Jacek zaznacza, że zawsze trzeba delikatności i szacunku dla wolności drugiego człowieka. Ma prawo powiedzieć „nie”… Kasia wymienia kolejne ważne cechy ewangelizatora: poczucie bycia posłanym – przez wspólnotę, przez Kościół, pokora, zakorzenienie w słowie Bożym, osobiste świadectwo, odwaga, oparcie się na mocy Bożej, rozmodlenie. Podkreślają, że nie chodzi o katechezę, o informacje, wiedzę, ale właśnie o kerygmat – ogłoszenie, „wykrzyczenie” Dobrej Nowiny. Kto chce włączyć się w dzieło ulicznej ewangelizacji, może kontaktować się z diakonią ewangelizacji Ruchu Światło–Życie (www.wroclaw.oaza.pl) – z tym, że – jak zaznacza Jacek – najpierw zostanie mu zaproponowane przejście konkretnej formacji. – Spotkałem Go i dlatego mówię – o tym, czego doświadczyłem i czego doświadczam teraz – tłumaczy ks. Grzegorz Michalski. – Jeśli spotkałem, a nie mówię, to jest problem. Może Bóg kiedyś mi powie: to, czym cię obdarzyłem, nie było tylko dla ciebie. Przez ciebie chciałem obdarzyć innych…

    Narzędzia Ducha

    Jacek Giełda, Ruch Światło–Życie – Kto doświadczył w życiu spotkania z Chrystusem, Jego miłości, ten czuje obowiązek, żeby iść, żeby się tym dzielić. Ja, wraz z innymi, ewangelizuję na ulicy ponad 3 lata. Chodzimy parami. Nasze głoszenie poprzedzone jest zawsze modlitwą; prosimy też o nią innych – wspólnoty, zgromadzenia zakonne. Chcemy stać się narzędziem w ręku Ducha Świętego. Wyjście na ulice wymaga pokonania bariery lęku (co nie znaczy, że się go nigdy nie czuje) i nieoczekiwania natychmiastowych owoców. Choć te owoce zwykle w końcu też są widoczne. Pamiętam pewną ewangeliczkę z Niemiec czy Holenderki, które na ulicy we Wrocławiu przyjęły Jezusa. Jedna mówiła ze łzami, że to najlepsze, co mogło ją spotkać. Pamiętam młodego człowieka, który mówił, że kiedyś chodził do kościoła, ale przestał. Twierdził, że idzie w kierunku buddyzmu. Po gorącej modlitwie do Ducha Świętego chłopak otworzył się na rozmowę. Na końcu stwierdził: idę do spowiedzi. Uświadomił sobie, że to grzech był przyczyną odejścia od Kościoła. Nawet podczas krótkiej rozmowy dokonują się czasem w ludziach wielkie rzeczy.

    Radość ognia

    Informacje o zbliżającym się Kongresie Ewangelizacyjnym i Wrocławskim Jarmarku Cudów na www.kongres.archidiecezja.wroc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół