• facebook
  • rss
  • Z pomocą radzieckiego radia

    ks. Rafał Kowalski

    |

    Gość Wrocławski 24/2013

    dodane 13.06.2013 00:15

    Starania o to, żeby ojciec święty odwiedził Wrocław, były podejmowane już w 1979 r. Niestety, nasze miasto nie znalazło się na mapie jego pierwszej pielgrzymki do Polski.

    Inicjatorem zaproszenia papieża Polaka do Wrocławia był ówczesny metropolita kard. Henryk Gulbinowicz. – Tłumaczyłem wówczas, że ojciec święty został wybrany dzięki modlitwom Dolnoślązaków, zanoszonym za wstawiennictwem św. Jadwigi – wspomina i dodaje: – Karol Wojtyła był bardzo przywiązany do Dolnego Śląska. Za czasów stalinowskich przyjeżdżał tutaj ze swoimi studentami, dlatego dziś w diecezji świdnickiej jest szlak Jana Pawła II. Kiedy w 1983 r. dokonał koronacji figurki Matki Bożej Śnieżnej z Góry Iglicznej, powiedział do mnie: „Wiesz, że byłem tam pięć razy z młodzieżą”. Spełnienie marzeń nastąpiło właśnie w 1983 r. Zanim jednak helikopter z Janem Pawłem II wylądował na wrocławskich Partynicach, setki osób były zaangażowane w przygotowanie wizyty. W parafiach całej archidiecezji modlono się o jej duchowe owoce.

    Kto mi poda Ciało Pańskie?

    W związku z przygotowaniami kuria wrocławska skierowała list do wojewody o pomoc w zakupie m.in. takich rzeczy, jak farby olejne – biała, żółta i niebieska, żarówki, papier ścierny czy gwoździe stolarskie. Lista zawierała 47 pozycji i uzasadnienie, że trudno otrzymać je w sprzedaży detalicznej. Wystąpiono także do Ministerstwa Łączności z prośbą o pozwolenie na nagłośnienie papieskiej Mszy św. – Odpowiednie pismo otrzymaliśmy kilka dni przed wizytą Jana Pa- wła II – mówi ks. Jerzy Rasiak, dziś dyrektor Archidiecezjalnego Ośrodka Audiowizualnego, a wówczas jeden z odpowiedzialnych za medialną obsługę wizyty papieża we Wrocławiu. – O podobne pozwolenie poprosiliśmy także na teren Ostrowa Tumskiego. Tutaj jednak miało być emitowane słuchowisko poświęcone ojcu świętemu, które oczywiście odpowiednio wcześniej musieliśmy dostarczyć do cenzury – dopowiada. Gdy jednak rozpoczynała się Eucharystia na Partynicach, a na wrocławskim Watykanie zgromadził się ogromny tłum ludzi, księża postanowili umożliwić im uczestnictwo w papieskiej liturgii. – Znaleźliśmy stare radzieckie radio i podłączyliśmy je do nagłośnienia zamiast magnetofonu. W ten sposób z głośników popłynął głos Jana Pawła II – wspomina ks. J. Rasiak. Osobną kwestią było przygotowanie listy osób, które miały dostąpić zaszczytu przyjęcia Komunii św. z rąk papieża. Jak można się domyślać, chętnych nie brakowało.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół