• facebook
  • rss
  • Ogień w szkole

    dodane 20.06.2013 00:15

    Jubileusz bł. Czesława. Złote płomyki i różnego kalibru świecące kule pojawiły się znienacka wśród uczniów przed Świętem Wrocławia. Sprawcą tego „pożaru” jest średniowieczny mnich o pogodnej twarzy – patron miasta. To on „zapalił” młodych, a część z nich ściągnął do mrocznych podziemi i… ubrał w habity.

    Młodzież z wrocławskich szkół zaangażowała się pełną parą w jubileuszowe obchody 300-lecia beatyfikacji i 50-lecia ogłoszenia bł. Czesława patronem miasta, których kolejna odsłona przypada w czerwcu. Przez długie stulecia nie powstało tyle dzieł sztuki dedykowanych XIII-wiecznemu przeorowi co w ciągu ostatnich tygodni…

    Niejedną ma twarz

    Biblioteka SP nr 63, gdzie spływają prace plastyczne poświęcone błogosławionemu, mieni się barwami. Patron Wrocławia, malowany, wydrapywany, wyklejany, skomponowany z ziarenek ryżu, kawy i płatków, a także z plasteliny i bibuły spogląda swoimi niebieskimi oczyma z niezliczonych arcydzieł. Na jednym z uśmiechem razi ogniem mongolskich wojowników (którzy na komiksowych dymkach krzyczą: „Aaa!” oraz „O, nie!”), na innych łagodnie się uśmiecha, z kwiatami w dłoniach i lśniącą nad głową ognistą kulą, z pomocą której miał przegonić najeźdźców spod bram miasta.

    To ona zainspirowała większość młodych artystów. – Wpadłam na pomysł, żeby przedstawić bł. Czesława z ogniem, ale tak trochę inaczej – mówi Pola Hajduga z SP nr 63. W jej pracy błogosławiony cały jest rozpłomieniony. – Ja namalowałam go z katedrą, to ona kojarzy mi się z Wrocławiem, którego jest patronem – mówi jej koleżanka z VI a, Ania Wędrychowicz. Nauczycielka Mariola Rzeźniczak tłumaczy, że uczniowie poznawali w szkole legendy o bł. Czesławie, słyszeli o rekonstrukcji jego czaszki, o najeździe Mongołów. – Pierwsze zadanie polegało na przygotowaniu portretu błogosławionego, w przyszłym semestrze natomiast odbędzie się konkurs na makietę ukazującą obronę wrocławskiego zamku przed najeźdźcami – relacjonuje. – Planujemy też wyprawę śladami bł. Czesława, poznanie epoki, w której żył. Zastanowimy się, co mógł jeść, w co się ubierał.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół