• facebook
  • rss
  • Pędzel w rodzinie

    dodane 08.08.2013 00:15

    Malowane wieże Babel, kwiaty, chłopskie potańcówki – w związku z trwającą w Muzeum Miejskim wystawą Brueghlowie i ich obrazy znaleźli się nagle na ustach wrocławian. Warto pamiętać, że na co dzień mamy u siebie znaczące dzieło członka artystycznego klanu – dzieło, które... zaczęło się ruszać.

    W zbiorach wrocławskiego Muzeum Narodowego znajduje się „Pejzaż zimowy z łyżwiarzami i pułapką na ptaki” autorstwa Piotra Brueghla Młodszego. Dobromił Nosek z Wrocławia, magister sztuki o specjalności film animowany, niedawno „ożywił go”, przygotowując specjalną filmową animację. – Jesteśmy otwarci na dalsze tego typu inicjatywy. Trzeba szukać sposobów, by przybliżyć, może zwłaszcza młodym ludziom, dzieła mistrzów – mówiła podczas Dnia Wolnej Sztuki Wiesława Wilczyńska-Koper z Muzeum Narodowego.

    Przestroga sprzed wieków

    Film noszący tytuł „Lubricitas vitae humanae” („Niepewne jest życie ludzkie”) pozwala dostrzec prawdopodobne przesłanie, jakie artysta zawarł w swoim obrazie. Nie jest on bowiem, jak mogłoby się wydawać, jedynie miłym widoczkiem z ludźmi na ślizgawce.

    Niepokój powinny wzbudzić tytułowa pułapka, a także... przerębel i widoczne tu i ówdzie znaki, że lód pod stopami łyżwiarzy jest kruchy. Jadwiga Jasińska-Sadura z Muzeum Narodowego pokazuje nierzucającą się w oczy na obrazie klapę podpartą patykiem. – Sypano pod nią karmę dla ptaków. Gdy któryś z nich potrącał patyk, opadała, przytrzaskując je i podduszając – wyjaśnia, zwracając też uwagę na namalowaną cieniutką linkę biegnącą od owej klapy do okna, gdzie widać niewielką postać. Ktoś czyha na biedne ptaszki... Na filmie D. Noska widać, jak pułapka opada, a chwilę potem ludzie – jak nieostrożne ptaki pchający się w sidła niebezpieczeństwa – wpadają pod lód, który nagle się załamuje. Trochę to może makabryczne, ale obrazy Brueghlów nie pokazują jedynie świata idealnego... – Jest 127 kopii „Pejzażu zimowego z pułapką na ptaki”. Akurat teraz we Wrocławiu są trzy. Dwie na wystawie w Muzeum Miejskim i jedna, na stałe, w Narodowym – wyjaśnia J. Jasińska-Sadura. – Autor tego dzieła oddał mistrzowsko specyficzny klimat zimowego dnia.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • RrmxtnFAeo
      13.08.2013 07:27
      Cześć Marcin, przyznaję długo szukałem jak zaaribać dzięki internetowi, w końcu mnie złamałeś i od kilku dni jestem w twoim zespole. Początkowo nie interesował mnie ten cały program ćwiczeń, chciałem zacząć zaaribać, ale skoro się zapisałem z ciekawości poczytałem, posłuchałem, obejrzałem filmiki z ćwiczeniami i dzisiaj mam zakwasy i wiem, że dalej będę ćwiczyć. Oczywiście chcę w końcu zaaribać i bardzo dużo muszę się od Ciebie dowiedzieć jak to robić. mam na razie dwa kontakty na liście i dokładnie nie za bardzo wiem co z nimi zrobić. Czekam na materiały i konkretne instrukcje.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół