• facebook
  • rss
  • Trzy w jednym

    ks. Rafał Kowalski

    |

    Gość Wrocławski 36/2013

    dodane 05.09.2013 00:15

    Gdzie tkwi sukces Wrocławskich Dni Duszpasterskich, skoro są uczestnicy, którzy na to sympozjum przyjeżdżają z różnych zakątków Polski? Niektórzy nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat.

    Ciekawa tematyka, kompetentni prelegenci, wspaniałe miejsce oraz bardzo rozbudowany program – to najczęściej padające odpowiedzi stałych bywalców Wrocławskich Dni Duszpasterskich, zapytanych o powód uczestnictwa w kolejnej edycji wydarzenia, organizowanego przez Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu. Wśród tegorocznych uczestników WDD znaleźli się i tacy, którzy doskonale pamiętają pierwsze sympozja.

    Należy do nich ks. Witold Gliszczyński, dziś już emeryt, który wspomina, że kilkadziesiąt lat temu spotkanie do stolicy Dolnego Śląska przyciągało kapłanów z całej Polski. – Aula seminarium duchownego, gdzie wówczas odbywały się wykłady, nie była w stanie pomieścić wszystkich. Siedzieliśmy na zewnątrz, na specjalnie dostawionych ławkach – mówi, dodając, że dla osób duchownych sympozjum było ogromną atrakcją. – Dowiadywaliśmy się przede wszystkim, jak wygląda duszpasterstwo w naszym kraju i jakie są potrzeby, a trzeba pamiętać, że próżno było szukać takich informacji w mediach czy jakichkolwiek wydawnictwach – tłumaczy kapłan, podkreślając, że nie było praktycznie żadnych pomocy katechetycznych czy duszpasterskich.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół