Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Trzy w jednym

Gdzie tkwi sukces Wrocławskich Dni Duszpasterskich, skoro są uczestnicy, którzy na to sympozjum przyjeżdżają z różnych zakątków Polski? Niektórzy nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat.

Ciekawa tematyka, kompetentni prelegenci, wspaniałe miejsce oraz bardzo rozbudowany program – to najczęściej padające odpowiedzi stałych bywalców Wrocławskich Dni Duszpasterskich, zapytanych o powód uczestnictwa w kolejnej edycji wydarzenia, organizowanego przez Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu. Wśród tegorocznych uczestników WDD znaleźli się i tacy, którzy doskonale pamiętają pierwsze sympozja.

Należy do nich ks. Witold Gliszczyński, dziś już emeryt, który wspomina, że kilkadziesiąt lat temu spotkanie do stolicy Dolnego Śląska przyciągało kapłanów z całej Polski. – Aula seminarium duchownego, gdzie wówczas odbywały się wykłady, nie była w stanie pomieścić wszystkich. Siedzieliśmy na zewnątrz, na specjalnie dostawionych ławkach – mówi, dodając, że dla osób duchownych sympozjum było ogromną atrakcją. – Dowiadywaliśmy się przede wszystkim, jak wygląda duszpasterstwo w naszym kraju i jakie są potrzeby, a trzeba pamiętać, że próżno było szukać takich informacji w mediach czy jakichkolwiek wydawnictwach – tłumaczy kapłan, podkreślając, że nie było praktycznie żadnych pomocy katechetycznych czy duszpasterskich.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy