• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    ks. Rafał Kowalski

    |

    Gość Wrocławski 37/2013

    dodane 12.09.2013 00:00

    Mówi się, że kto dziękuje, dwa razy prosi, a jednak mam wrażenie, że jakoś z tym słowem wielu dziś nie jest do twarzy.

    Mówi się, że kto dziękuje, dwa razy prosi, a jednak mam wrażenie, że jakoś z tym słowem wielu dziś nie jest do twarzy. I nie chodzi o rzucone mimochodem: „dzięki” czy – no właśnie: jak to napisać? – „sęks”, ale o spojrzenie w oczy i wypowiedziane z głębi serca słowa podziękowania, które potwierdzają, że nie jestem samowystarczalny i potrzebuję innych. Okazji do takich gestów w najbliższym czasie nie zabraknie najpierw na Jasnej Górze (s. VI), później w czasie procesji z relikwiami świętych (ss. IV–V). Za dobrze przeżyty kolejny „Biały” już powoli mogą dziękować studenci (s. III), a za tegoroczne plony – cały Dolny Śląsk (s. I)

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół