• facebook
  • rss
  • Trzeba odkręcić butelkę

    ks. Rafał Kowalski

    |

    Gość Wrocławski 37/2013

    dodane 12.09.2013 00:00

    Kult relikwii. Te najbardziej wymyślne oferował Sanderus z „Krzyżaków” Sienkiewicza: kopytko z osiołka, na którym Maryja uciekała do Egiptu, czy pióro ze skrzydeł archanioła Gabriela. – To prawda, że w tej dziedzinie dochodziło do nadużyć, to jednak nie powód, by rezygnować z takiej formy pobożności – mówią teologowie.

    Wynaturzeń było tym więcej, im mniej wykształcony był kler – mówi ks. dr Zbigniew Chromy, adiunkt przy Katedrze Eklezjologii i Sakramentologii PWT we Wrocławiu, który nie ma wątpliwości, że wszelkiego rodzaju nadużycia w kontekście kultu relikwii nasilały się tam, gdzie duszpasterze zaniedbywali naukę Kościoła o kulcie świętych. – To jednak nie oznacza, że relikwie są czymś złym. Oznacza to jedynie potrzebę poważnej katechezy – podkreśla kapłan. Podobne przekonanie rodzi się, gdy w naszym mieście media wspominają o kościelnych uroczystościach, którym towarzyszą relikwie.

    Takich w ostatnim czasie we Wrocławiu nie brakowało: wizyta doczesnych szczątków św. Jana Bosco, obdarowanie wielu wspólnot fragmentami czaszki bł. Czesława, peregrynacja relikwii św. Joanny Beretty-Molli, zbliżająca się już kolejna procesja z relikwiami św. Stanisława i św. Doroty, czy coraz większa liczba parafii posiadających cząstkę krwi bł. Jana Pawła II. To nie tylko okazja do modlitwy, ale także dla wielu do złośliwych komentarzy o rzekomym bałwochwalstwie i zabobonach uprawianych przez Kościół.

    Potwierdzone przez Boga

    – Istnieje przekonanie, że  po Edykcie mediolańskim, związanym z dużym napływem pogan do Kościoła, nastąpiło coś w rodzaju przeniesienia pogańskich praktyk, związanych na przykład z kultem różnych bogów czy herosów, do życia chrześcijańskiego – opowiada ks. Zbigniew, dopowiadając od razu, że oczywiste jest, iż przy masowych chrztach poziom wiedzy religijnej mógł być mniejszy. Jego zdaniem, dużym jednak uproszczeniem jest tłumaczenie, że skoro poganie gromadzili się na dachach nagrobków swoich przodków, by spożyć tam posiłek, nawróceni na chrześcijaństwo gromadzili się na modlitwie przy grobach męczenników. Zwraca przy tym uwagę, że szacunek wobec męczenników oraz swoistego rodzaju kult relikwii w rzeczywistości rozwijał się znacznie wcześniej. – Kiedy prześledzimy opisy ewangeliczne mówiące o zmartwychwstaniu Jezusa, zobaczymy, że Piotr i Jan ujrzeli leżące płótna, tymczasem kolejne opisy mówią już o pustym grobie.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół