• facebook
  • rss
  • Dzienniczków już nie nosimy

    dodane 03.10.2013 00:00

    Wystarczy odcisk palca i już wiadomo, czy ministrant był na zbiórce lub czy wypełnił swoją służbę w czasie liturgii. Nowe technologie nie omijają Liturgicznej Służby Ołtarza.

    Wszystko zaczęło się od artykułu w „Małym Gościu Niedzielnym” – opowiada Tomasz Krawczak, animator LSO z par. pw. NMP Matki Miłosierdzia w Oleśnicy. – Przeczytałem o biometrycznym systemie rejestrowania obecności ministrantów i pomysł bardzo mi się spodobał. Zadzwoniłem do księdza, który wprowadził go u siebie, i po rozmowie wiedziałem, że to naprawdę świetna inicjatywa – dodaje. Próbując dowiedzieć się czegoś więcej o systemie, zauważył, iż są diecezje w Polsce, w których on doskonale funkcjonuje. Schemat jest bardzo prosty: w zakrystii i w salce, gdzie odbywają się zbiórki ministranckie, zamontowane są niewielkie urządzenia zawierające czytnik linii papilarnych i wyświetlacz.

    Ministrant przychodząc np. na Mszę św., przykłada palec do czytnika i w ciągu sekundy zanotowana jest jego obecność, a na jego koncie lądują punkty za wypełnioną posługę. Gdyby nie pojawił się, a w systemie zanotowane by było, iż ma w danym momencie dyżur, automatycznie otrzyma punkty ujemne. – To upraszcza pracę tym, którzy zajmują się Liturgiczną Służbą Ołtarza – tłumaczy T. Krawczak. – Nie trzeba nosić żadnych dzienniczków, bawić się w podsumowywanie – mówi, zwracając uwagę, że ministranci często przychodzili na służenie bezpośrednio ze szkoły czy z zajęć pozalekcyjnych, zapominając przy tym swoich indeksów. Poza tym po każdym nabożeństwie lub zbiórce ustawiała się kolejka do duszpasterza, który własnoręcznym podpisem potwierdzał obecność.

    System nie przechowuje odcisków placów, a jedynie ich zapis cyfrowy, w związku z czym korzystanie z niego jest całkowicie legalne. – Oczywiście tworząc bazę danych, poprosiliśmy rodziców o zgodę – zaznacza T. Krawczak. Jego zdaniem, system premiowania wypełnionych obowiązków punktami to doskonała metoda wychowawcza. – Przede wszystkim kwestią formacji jest uświadomienie tym młodym ludziom, że służą przy ołtarzu dla samego Boga, natomiast w ten sposób wyrabia się w nich sumienność i obowiązkowość – tłumaczy. Zwraca przy tym uwagę, że już sam element rywalizacji jest bardzo dobry. – Od jakiegoś czasu nadajemy tytuł ministranta miesiąca i ministranta roku po to, by zachęcać wszystkich do równania w górę, a nie ukrywajmy – im więcej jest tych chłopaków przy ołtarzu, tym piękniejsza jest liturgia – mówi.

    Świat idzie do przodu

    Tomasz Krawczak, animator LSO w par. pw. NMP Matki Miłosierdzia w Oleśnicy – Dzięki tym urządzeniom osiągamy to samo co poprzez indeksy. Nie musimy jednak tracić czasu na podpisywanie, uzupełnianie obecności czy zliczanie punktów. Moim zdaniem, jest to przyszłość w pracy parafialnej, tym bardziej że przecież dzienniczki za każdym razem trzeba kupować nowe, a tutaj wystarczy jeden czytnik. Świat idzie do przodu. Dlaczego nie korzystać z czegoś, co ułatwia nam pracę?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół