• facebook
  • rss
  • Patriotyzm trzeba dokarmiać

    dodane 07.11.2013 00:00

    Msza św. w intencji ojczyzny, Radosna Parada Niepodległości, spotkania, wykłady, dyskusje i koncerty – bardzo bogaty program tegorocznych obchodów rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

    Świętowanie w stolicy Dolnego Śląska rozpoczyna się już 8 listopada. Na ten dzień zaplanowano inaugurację cyklu imprez patriotycznych, przygotowanych przez diecezjalne Radio Rodzina. Otworzy je spotkanie z Jackiem Karnowskim. Kolejne dni to prelekcje m.in. Jadwigi Staniszkis, Ryszarda Legutki oraz – co może wydawać się zaskakujące – Jose Torresa i Conrado Moreno. Co obcokrajowcy mogą powiedzieć Polakom o miłości do Polski? Łukasz Ludwina, wicedyrektor radia, uważa, że wiele. – Ci ludzie wybrali nasz kraj i warto się ich zapytać, co ich urzekło w tej właśnie ojczyźnie i sprawiło, że dziś chcą tu żyć i pracować – tłumaczy.

    Diecezjalna rozgłośnia przygotowała także kilka patriotycznych koncertów oraz spotkanie poetyckie. – To wszystko ma sprzyjać ożywianiu naszej miłości do Polski – podkreśla Ł. Ludwina, dodając: – Nie jest tak, że urodziłem się patriotą i takim zostanę do końca życia. Tak jak wiara, patriotyzm potrzebuje niejako dokarmiania, umacniania i budowania, a okazją do tego jest budowanie wspólnoty ludzi, którzy kochają swój kraj.

    Dyrektor radia tłumaczy, że inicjatywy nie mają jedynie na celu dostarczenia wrażeń artystycznych czy intelektualnych, ale przede wszystkim mają służyć budowaniu jedności i sprawiać, by każdy poczuł się częścią dużej wspólnoty. Miasto po raz 12. zaprasza wrocławian na Radosną Paradę Niepodległości. Jarosław Broda, dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Miejskiego, nie ma wątpliwości, że pomysł świętowania rocznicy odzyskania niepodległości w sposób radosny jest znakomity. – Ponad 10 lat temu zauważyliśmy, że jako społeczeństwo zaczynamy wstydzić się naszych świąt państwowych – mówi. – Pochody, parady źle się kojarzyły. Nawet wywieszanie flag tłumaczono jako nawiązywanie do komunizmu. To było bardzo chytre i wiele środowisk dało się otumanić – dodaje. W takim klimacie zrodziła się idea, by w święto sukcesu narodowego, a takim jest niewątpliwie dzień 11 listopada, do udziału w uroczystościach zaprosić najmłodszych wrocławian, którzy będą świętować w sposób radosny.

    Pomysł chwycił. Z roku na rok coraz więcej osób dołącza się do parady, a na wrocławskich ulicach można spotkać kilkudziesięciu marszałków Piłsudskich i setki żołnierzy w różnych mundurach. – Dzieci i młodzież przebierają się nie tylko w mundury legionowe, ale także w mundury z powstania listopadowego czy styczniowego. Pokazują, że jest to święto nie tylko czynu z 1918 r., ale jest hołdem dla całej historii walk o niepodległość – tłumaczy dyrektor J. Broda.

    Miłość niejedno ma imię

    Michał Pryszczewski, kierownik impresariatu „Impart” – Idea Radosnej Parady Niepodległości zrodziła się we Wrocławiu w latach 2001–2002. Jego pomysłodawczyniami są Ewa Skrzywanek i Małgorzata Syta z Wrocławskiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli. Chodziło o to, żeby nauczyć młodzież współczesnego patriotyzmu – żeby nie świętować narodowych rocznic jedynie smutno, sztampowo i dostojnie, ale radośnie. Zarazem nie brak tu elementów poważnych, edukacyjnych – młodzież ma okazję poznać konkretne wydarzenia z przeszłości, choćby przebierając się w stroje bohaterów historycznych. Postać Józefa Piłsudskiego, w którą wciela się zawsze jeden z wrocławskich aktorów, konkursy plastyczne, scenki, ale też m.in. pokazy samochodów Volkswagen „Garbus” czy motocykli Harley Davidson – to wszystko podnosi atrakcyjność wrocławskiego świętowania. Jako „Impart” jesteśmy producentem imprezy – w którą obecnie angażuje się kilka tysięcy osób i która wymaga skoordynowania działań wielu różnych placówek. Łukasz Ludwina, wicedyrektor Radia Rodzina – Kiedy mówimy o miłości do ojczyzny, zawsze rozpoczynamy od miłości do własnej rodziny, później rozszerzamy te kręgi na sąsiadów czy współpracowników. Kiedy człowiek dojrzewa, spostrzega, że jego świat wykracza poza kilka ulic, którymi na co dzień się przemieszcza. Widzi, że coś go łączy z osobami żyjącymi w danym mieście, regionie, województwie. Z czasem człowiek mądry dostrzega, że jego miasto to nie cały świat i że pewna niewidzialna nić łączy go z ludźmi żyjącymi poza jego małą ojczyzną.

    Bądźmy razem

    11 listopada o 10.00 w bazylice garnizonowej pw. św. Elżbiety abp Józef Kupny będzie przewodniczył Mszy św. w intencji ojczyzny. Po Eucharystii na wrocławskim rynku rozpocznie się apel niepodległościowy, a następnie wyruszy Radosna Parada Niepodległości. Tego dnia o 19.15 w katedrze będzie można wysłuchać wykładu ks. prof. Józefa Patera nt. „Kościół ostoją patriotyzmu” oraz koncertu pieśni religijnych, patriotycznych, wojskowych i powstańczych.

    Szczegółowy program wydarzeń z cyklu „Patriotyzm we Wrocławiu” na www.wroclaw.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół