• facebook
  • rss
  • Będziecie w nienawiści

    dodane 14.11.2013 00:00

    Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie podpalenia kościoła w Sulistrowiczkach oraz gróźb kierowanych pod adresem posługującego tam kapłana.

    Ksiądz Ryszard Staszak, proboszcz par. pw. Najśw. Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach, nie ukrywa, że od kiedy zaangażował się w odbudowę kościoła na Ślęży, jest często obiektem szykan. – Niektóre z działań noszą znamiona przestępstwa, dlatego poinformowałem o nich prokuraturę – mówi, wskazując m.in. na strony internetowe, na których wzywa się do nienawiści wobec niego, Kościoła oraz narusza dobre imię parafii.

    – Komuś nie podoba się, że przywracamy świetność świątyni na tzw. Śląskim Olimpie – tłumaczy kapłan i wymienia: – W ostatnim czasie zakończyliśmy prace przy renowacji 60 kamiennych schodów prowadzących do kościoła, doprowadziliśmy prąd, a aktualnie przystępujemy do wykonania konstrukcji stalowej, na której zostanie położona płyta częściowo żelbetowa i częściowo szklana, co umożliwi oglądanie znajdujących się pod posadzką reliktów średniowiecznego zamku oraz fragmentów muru pierwotnego kościoła z XII w. W późniejszym czasie chcemy remontować wieżę. Jak się dowiedzieliśmy, wiele razy niszczone były stacje drogi krzyżowej prowadzącej na szczyt góry. Szykany wobec kapłana nasiliły się jednak po usunięciu rzeźby Światowida z Domu Turysty PTTK na Ślęży. – Widzę tu wyraźną prowokację, ponieważ ja nie mam z tym nic wspólnego – mówi ks. Ryszard. – Rzeźba stała w schronisku, a przecież nie ja decyduję o tym, jak będzie wyglądało wnętrze tego budynku – dodaje.

    W ostatnim czasie ktoś próbował podpalić kościół MB Dobrej Rady w Sulistrowiczkach, w którym kapłan posługuje. – To cud, że drzwi się nie zajęły i ogień sam zgasł – podkreśla proboszcz i dodaje: – Smutne to, bo przecież Ślęża jest dla wszystkich: dla wierzących i niewierzących. Ja jej nie zawłaszczam, ale niech nie czynią tego także osoby, które uważają, iż powinna ona mieć „pogański charakter”. Jak przyznała Małgorzata Klaus z wrocławskiej prokuratury, prowadzone jest dochodzenie dotyczące uszkodzenia przez podpalenie figury i drzwi wejściowych do kościoła, a także gróźb karalnych. W przypadku ustalenia sprawców i udowodnienia im winy za zniszczenie mienia grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat, a za groźby – do 2 lat pozbawienia wolności.

    Ksiądz Ryszard nie zraża się trudnościami. – Metropolita zlecił mi zadanie przygotowania świątyni, by można było tam sprawować Eucharystię i chcę to polecenie wypełnić – podkreśla. – Przecież nie robię tego dla siebie, a że czyniąc dobro, będziemy w nienawiści u niektórych – sam Pan Jezus nam to zapowiedział – puentuje kapłan.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół