• facebook
  • rss
  • Kościół jak organizm

    dodane 28.11.2013 00:15

    Nie dla żadnej formy politycznej poprawności, nie dla lęku przed krytyką czy nawet przed atakiem piewców rzeczywistości bez Boga – abp Józef Kupny przekonywał, że wyznawca Chrystusa ma swoje miejsce w życiu publicznym.


    Metropolita przedstawił swój wykład w ramach I Kongresu Akcji Katolickiej. Zwrócił w nim uwagę, że współcześnie niejednokrotnie utożsamia się Kościół z hierarchią, tymczasem – jego zdaniem – o wiele lepsze jest porównanie do organizmu, w którym każdy z tworzących go organów ma do spełnienia określoną rolę. – Gdy organizm pozbawimy jakiejkolwiek z jego części, nie będzie on mógł sprawnie funkcjonować – mówił. – W przypadku Kościoła, kiedy jedna z jego części odznacza się pasywnością, wówczas w zależności od rozmiarów tego zjawiska cały organizm traci na swojej sprawności – dodał.
Zachęcał przy tym do zaangażowania świeckich przede wszystkim na płaszczyźnie życia: społecznego, ekonomicznego, politycznego i kulturowego. – Często obecność ludzi wierzących we współczesnej rzeczywistości jest traktowana jako przejaw naruszania światopoglądowej neutralności lub świeckości państwa czy jako zaprzeczenie zasadom tolerancji – zauważył. Podkreślił też, że chrześcijanin nie jest kimś gorszym od osoby niewierzącej.

    – To świadek obecności Boga w świecie, który swoim życiem potwierdza głoszone przez siebie prawdy.
Wykład metropolity poprzedziła uroczystość wręczenia statuetek Chrystusa Króla osobom zasłużonym dla Akcji Katolickiej w diecezji wrocławskiej. Wśród wyróżnionych przez kapitułę byli m.in.: kard. Henryk Gulbinowicz, który 18 lat temu reaktywował AK w stolicy Dolnego Śląska, abp Józef Kupny oraz pani Halina Szydełko, prezes Zarządu Krajowego AK.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół