• facebook
  • rss
  • Za szybko się modlicie

    dodane 05.12.2013 00:15

    Wychowała trzy córki. Ma sześcioro wnucząt, pięciu prawnuków i czworo praprawnuków. Stefania Mysiura kończy 106 lat. Jest pensjonariuszką domu prowadzonego przez boromeuszki.

    Od dzieciństwa pracowałam, przede wszystkim na polu – odpowiada, zapytana o receptę na długowieczność. – Posiłki jedliśmy na dworze. Jadłam wszystko i dziś też nie wybrzydzam – jem, co mi podadzą. Ludzie mówią: „Tego nie będę jadł, tamtego nie”. U nas tak nie było. Urodzona 12 grudnia 1907 r. wrocławianka ze szczegółami opowiada o swojej pracy w młodości i o… szmuglu, którego dokonywali Polacy i Niemcy. – Mieszkaliśmy przy rzece Prosna, która wówczas stanowiła granicę. Nie wolno było przechodzić, bo żołnierze pilnowali – wspomina. – Gdy w domu zabiło się świnię, a miałam wtedy może 11 lat, rodzice owinęli mnie słoniną, nałożyli długą koszulę i tak przygotowana musiałam przenieść to na drugi brzeg. Wiedzieliśmy gdzie woda nie była głęboka, i nosiliśmy jajka, kiełbasy. Jaki to był handel! – dodaje. W wieku 23 lat wyszła za mąż. Od tego czasu prowadziła dom, wychowywała dzieci i pracowała na roli. Kilka lat temu złamała nogę i wówczas trafiła do zakładu sióstr boromeuszek. Dziś jest już po rehabilitacji i chodzi sama. Nie używa aparatu słuchowego i bardzo lubi czytać. – To mi zostało z czasów młodości. Uwielbiałam książki – mówi. Siostry opowiadają, że był czas, gdy zaczynała tracić słuch. – Pamiętam, że modliłyśmy się wtedy Koronką do Bożego Miłosierdzia, a pani Stefania trąciła mnie w ramię i mówi: „Coś oszukujecie, bo niemożliwe, żebyście tak szybko mówili „Zdrowaś, Maryjo” – wspomina s. Berenike.

    Dziś ich podopieczna słyszy doskonale. Siostry mówią o niej: – Bardzo otwarta, życzliwa i rozmodlona. Ma doskonałą pamięć. Zapytana o to, czego by sobie życzyła, pani Stefania odpowiada: – Chciałabym jeszcze pojechać do siebie do domu, sama posprzątać mieszkanie, wyprać, przygotować sobie posiłek. Z uśmiechem dodaje: – Tego mi bardzo brakuje, bo nauczona byłam pracy, a tutaj trochę leń się ze mnie zrobił. Uroczysta Msza św. w intencji jubilatki będzie odprawiona 12 grudnia w kaplicy zakładu sióstr boromeuszek. Panią Stefanię polecamy tego dnia szczególnej pamięci modlitewnej naszych Czytelników.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół