• facebook
  • rss
  • Czas dobra wspólnego

    dodane 12.12.2013 00:00

    Na zaproszenie DA „Maciejówka” wykład wygłosił bp Grzegorz Ryś z Krakowa.

    W spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób. Bp Ryś rozpoczął swoją prelekcję pt.: „Dobro wspólne. Idea, bez której nie można żyć” od określenia, czym jest dobro dla chrześcijanina. Tłumaczył, że dla wyznawców Chrystusa źródłem dobra jest Pan Bóg. – Realizuje On swoją miłość przez to, że kieruje się dobrem, a nie racją – mówił. Zauważył, że ludzie często czynią zupełnie odwrotnie. Przekonywał także, że dobro otwiera na dialog, na ludzi i możliwości głoszenia Ewangelii. Hierarcha zastanawiał się także nad tym, czy wszyscy rozumiemy dobro wspólne tak samo. – Dziś żyjemy w czasach bardzo daleko idącego indywidualizmu, posuniętego do skrajnego egoizmu.

    Dobro tak, ale czy dobro wspólne? – pytał. Przekonywał też, że dobro ma prowadzić do rozwoju człowieka. Cytował adhortację papieża Pawła VI, który napisał o rozwoju: „Aby był prawdziwy, powinien on być zupełny, to znaczy winien przyczyniać się do rozwoju każdego człowieka i całego człowieka”. Bp G. Ryś nawiązał też do adhortacji papieża Franciszka „Evangelii gaudium” o misji ewangelizacyjnej. – Ewangelizować tzn. przekazywać Ewangelię człowiekowi. Jeśli się to robi, ma to wymiar społeczny – dodał. Zaznaczył, że nie da się dobra społecznego wyrwać z kerygmatu, dlatego chrześcijanin jest wezwany do jego realizacji. Za ojcem świętym wymienił też 4 zasady człowieka żyjącego wiarą w sposób praktyczny. Bp Ryś tłumaczył, że w działaniu wedle dobra wspólnego „czas jest ważniejszy niż przestrzeń”. – Chcąc pełnić dobro wspólne, człowiek musi mieć czas i powinien dać czas dojrzewaniu dobra. Nie da się wszędzie wprowadzić natychmiast pewnych zasad – mówił hierarcha. Zwrócił uwagę na „jedność, która powinna przeważać nad konfliktem”. Istotne jest również, by „rzeczywistość była ważniejsza od idei”. – To wezwanie, by człowiek miał dość pokory, by swoje zamysły wcielać w życie. Można mieć wyobrażenia wielu dobrych rzeczy, ale nigdy się nie odważyć wcielić ich w życie – mówił. Ostatnia zasada brzmi: „Całość jest większa niż część”. Zaznaczył, że nie powinniśmy tego rozumieć jako sumy poszczególnych dóbr każdego z osobna, ale jako szczęście nas wszystkich razem. – Powinniśmy umieć dzielić się dobrem – tłumaczył.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół