• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    dodane 09.01.2014 00:00

    O tym, by „przyjąć miasto, (…) dotrzeć ze słowem Bożym do najgłębszych zakamarków miasta” – pisał Franciszek w swojej adhortacji, wskazując je jako uprzywilejowane miejsce ewangelizacji.

    Właśnie wypełniliśmy ulice miast strumieniami ludzi dążących do stajenki. W bramach zalśniły królewskie korony, w zaułkach zaszumiały skrzydła aniołów. Nie brak zresztą osób na co dzień niosących blask z Betlejem między bloki i kamienice. Grupa młodych wrocławian naśladuje proroka, który – mimo oporów – także poszedł „w miasto”, nieprzyjazne, pełne zła i bliskie zagłady (s. VIII), a młodzież z całego kontynentu od lat na przełomie roku wypełnia modlitwą kolejne europejskie centra (s. VII).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół