• facebook
  • rss
  • Nóżka się kręci

    dodane 09.01.2014 00:00

    Joel Maina Mwangi z klubu Bendek-Team Hungary – pierwszy w historii Kenijczyk, który wziął udział w kończącej stary rok rywalizacji w mieście św. Jadwigi – odniósł błyskotliwe zwycięstwo.

    Tegoroczne zawody przyniosły przerwanie pasma trzebnickich triumfów dwóch osób: Arkadiusza Gardzielewskiego – czterokrotnego zdobywcy I miejsca, tym razem trzeciego w biegu, za J. Mwangi i Arturem Kozłowskim – oraz Katarzyny Kowalskiej, aż osiem razy najszybszej wśród kobiet. W ostatni dzień 2013 r. wyprzedziła ją Agnieszka Jerzyk, triathlonowa olimpijka z Londynu. Na 10-kilometrową trasę wybiegło 1490 osób. Jedni walczyli o czołowe miejsca, inni świetnie się bawili.

    Nie zabrakło wspomnień, także z pierwszego w historii biegu, 20-kilometrowego, w 1985 r. Brało w nim udział 64 zawodników, w tym jedna kobieta. – Było bardzo dużo śniegu. Jechał pług, a my biegliśmy za nim – wspomina Andrzej Cały. Kibice mogli usłyszeć wiele niezwykłych opowieści – na przykład o panu Antonim, któremu lekarze powiedzieli, że z powodu nowotworu pozostało mu kilka miesięcy życia. Postanowił je wykorzystać na bieganie. Nie tylko żyje, ale od kilku lat odnosi sportowe sukcesy. Do najbardziej doświadczonych zawodników należy Genowefa Nowakowska z Jeleniej Góry. – Tutaj biegnę po raz drugi, we Wrocławiu natomiast zaliczyłam… 25 maratonów. Kiedyś grałam także w siatkówkę i w piłkę nożną – wspomina. Jej przyjaciółka Teresa z Wrocławia, po raz 20. startująca w Trzebnicy, na pytanie o przygotowanie do sportowej imprezy, odpowiada: – Nóżka się kręci. Bieganie to uciekanie na własnych nogach przed starością.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół