• facebook
  • rss
  • To on niesie ciebie

    dodane 23.01.2014 00:00

    Nawiedził wszystkie parafie oraz domy żeńskich zgromadzeń zakonnych archidiecezji wrocławskiej, przyciągnął tłum ludzi. Czy coś pozostanie po jego przejściu?

    Krzyż, który przyniósł nadzieję chorej kobiecie i który tulił bł. Jan Paweł II w Wielki Piątek przed swoją śmiercią, właśnie kończy prawie roczną wędrówkę po naszych wspólnotach – rozpoczętą w Środę Popielcową 2013 r. – Idea peregrynacji zrodziła się w związku z Rokiem Wiary – mówi ks. Marian Biskup, wikariusz biskupi ds. duszpasterstwa. – Mogliśmy w tym czasie bardziej świadomie stanąć pod znakiem naszej wiary, ożywić ją, wyrazić na zewnątrz. Z peregrynacją związana była intencja wynagrodzenia za wszelkie akty profanacji krzyża, a także prośba o kanonizację polskiego papieża.

    Obecnie modlitwa przy krzyżu wpisuje się już w duchowe przygotowanie do tego wydarzenia. – Jak powiedział kard. S. Dziwisz, nawiązując do wielkopiątkowego gestu Jana Pawła II, to nie papież dźwigał krzyż, to krzyż dźwigał papieża. Był dla niego – a przedtem dla sparaliżowanej kobiety – znakiem nadziei. Dlatego też hasło naszej peregrynacji brzmiało: „Witaj, Krzyżu, nadziejo nasza jedyna!” – wyjaśnia ks. M. Biskup. – Do nadziei owej kobiety i papieża dołączyły nadzieje wiernych naszej archidiecezji, którzy przychodzili do krzyża ze swoimi sprawami.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół