• facebook
  • rss
  • Ten wirus się rozprzestrzeni

    ks. Rafał Kowalski

    dodane 23.01.2014 01:11

    "Czas ucieka, Jezus wciąż czeka" - głosi ogromny plakat, który widzą wszyscy przechodzący bądź przejeżdżający obok kościoła NMP Bolesnej na wrocławskim Strachocinie.

    To pierwsza z dużych tablic, jakie w najbliższym czasie staną na terenie naszej archidiecezji. Pomysłodawcy akcji – członkowie Fundacji "Vide et Crede" – przekonują, że można je traktować jako kolejne medium, dzięki któremu będzie można docierać z Ewangelią do Dolnoślązaków. – Jako Kościół mamy katolickie: prasę, radia, a nawet telewizję. Teraz dostajemy katolickie billboardy – tłumaczy Piotr Pietrus, prezes fundacji. Zwraca przy tym uwagę, że wspólnie ze swoimi przyjaciółmi dwa razy zorganizował już kampanię, korzystając z wielkoformatowych tablic, rozmieszczonych nie tylko w stolicy Dolnego Śląska. Ostatnio fundacja zachęcała do duchowego przeżywania Adwentu, a każdej kampanii towarzyszy akcja internetowa, polegająca na zamieszczaniu w sieci krótkich filmików ewangelizacyjnych. – To trochę taki pozytywny wirus, który ma sam się rozchodzić po świecie i którym chcemy zarażać innych – mówi, dodając szybko: – Chociaż może lepiej brzmiałoby "pozytywna fala", ponieważ słowo "wirus" niesie negatywne skojarzenia. My chcemy nastrajać ludzi do życia zgodnego z prawdą i słowem Bożym.

    Wrocławscy ewangelizatorzy szybko policzyli, że korzystając z cudzych nośników, są w stanie przeprowadzić dwie, maksymalnie trzy akcje w roku. Postanowili więc zbudować, na terenach przykościelnych, sieć niezależnych billboardów. – Aby akcja była widoczna, trzeba dany plakat zawiesić w ok. 50 miejscach – mówią. Dopowiadają przy tym, że chcą trafić do proboszczów i prosić ich, by w miarę możliwości pozwolili w miejscach należących do parafii zbudować profesjonalne, duże, podświetlane nocą billboardy. – Nie chodzi o małe tabliczki, na których księża musieliby sami zawieszać przesyłane przez nas materiały. Zapewniamy nie tylko tablicę o powierzchni 12 lub 18 mkw, ale także jej obsługę, to znaczy co miesiąc sami nakleimy nowy duży plakat – mówi P. Pietrus.

    Billboard stanął blisko ruchliwej ulicy. - To dobry pomysł na dotarcie z Ewangelią do tych, którzy dawno nie byli w kościele - mówią pomysłodawcy akcji   Billboard stanął blisko ruchliwej ulicy. - To dobry pomysł na dotarcie z Ewangelią do tych, którzy dawno nie byli w kościele - mówią pomysłodawcy akcji Vide et Crede Prezes fundacji podkreśla także, że każdego miesiąca parafie będą mogły sobie zażyczyć dodruk wklejki, tzn. dolnego paska, na którym zostałyby zamieszczone informacje ważne z punktu widzenia danej wspólnoty parafialnej, np. o uroczystościach odpustowych czy dożynkach. – W ten sposób parafia zyskuje nowe i skuteczne medium do kontaktów z mieszkańcami danej miejscowości – tłumaczy.

    Pierwsza tablica już stanęła przy kościele NMP Bolesnej na wrocławskim Strachocinie. Proboszcz parafii ks. Wojciech Jaśkiewicz pozytywnie odpowiedział na propozycję. – Ewangelię trzeba głosić na wszystkie sposoby, zatem także za pomocą plakatów czy billboardów – mówi. – Poza tym uświadomiłem sobie, że ulicą Strachocińską przejeżdża wiele samochodów. Najczęściej poruszają się wolno. Stoją w korku. Znam ludzi, którzy wykorzystują ten czas na modlitwę. Może zatem tego rodzaju znak, przypominający o Panu Jezusie, będzie inspiracją do modlitwy – dodaje.

    Kapłani, członkowie rad parafialnych i osoby, którym leży na sercu kwestia ewangelizacji wizualnej i chciałyby posiadać własny billboard, za pomocą którego głoszona by była Ewangelia, mogą kontaktować się z Fundacją "Vide et Crede" (e-mail: info@vide-crede.pl).


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół