Nowy numer 16/2018 Archiwum

Nowe barwy Ukrainy

O tamtym kraju przypomina wrocławianom rezydujący na rynku hrabia A. Fredro, Ossolineum - z lwowskim rodowodem, Madonny ze Wschodu, a nade wszystko obecni wśród nas kresowiacy, z bogactwem wspomnień sprzed lat. Wrocławskie spojrzenie na Wschód nabiera jednak nowych odcieni.

Tereny dzisiejszej Ukrainy kojarzyły się przez lata chyba głównie z Lwowem, z kulturą i tradycjami przywiezionymi przez ludzi wyrzuconych po wojnie ze swojej ojczyzny, opowieściami o długich tygodniach podróży pociągiem, mrożącymi krew w żyłach dramatami naszych dziadków, ale i słodkim smakiem kutii, panem Wołodyjowskim i melodią „Sokołów”, naukowcami ze Lwowa stojącymi u początków powojennych wrocławskich uczelni, niezliczonymi wizerunkami Maryi, przewożonymi wśród licznych przygód na Dolny Śląsk i do dziś czczonymi w tutejszych kościołach. To stamtąd, z terenów dzisiejszej Ukrainy, pochodzi choćby Madonna z Hodowicy, czczona u kapucynów, wizerunek Matki Bożej z Podkamienia u wrocławskich dominikanów i mnóstwo innych łaskami słynących obrazów.

Z biegiem lat do kresowych wspomnień dołączały nowe nuty – choćby piłkarskie, dzięki Euro 2012, czy też związane ze światem wschodniego chrześcijaństwa, piękna ikon i cerkiewnych śpiewów. Noce Kościołów i inne inicjatywy sprawiły, że częściej zaglądamy ostatnio choćby do greckokatolickiej katedry przy pl. Bp. Nankiera, w której gromadzą się na modlitwie ludzie wywodzący się w większości z tamtych okolic.

Dziś do Wrocławia trafiają ranni na Majdanie w czasie zamieszek w Kijowie. Wspomnienia, historyczne refleksje, próby rozwikłania politycznych uwarunkowań – to wszystko jest ważne. Na pierwszy plan jednak wysuwa się konkret: ludzie potrzebujący pomocy. Ludzie z innego już świata niż ten zapamiętany przez Lwowiaków sprzed lat, a przecież też – choć w innej sytuacji – usiłujący ocalić swoją wolność. Wrocław, z ulicami do niedawna rozbrzmiewającymi „bałakiem” lwowskich „batiarów”, pewnie bardziej niż inne miasta ma wobec nowej Ukrainy nowe zobowiązania. Podjąć je stara się między innymi Caritas. Warto usłyszeć ten apel – szczegóły tutaj.


 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma