• facebook
  • rss
  • Z sonetem krymskim

    dodane 20.03.2014 00:00

    Choć polscy przedstawiciele tej nacji kojarzeni są głównie z Podlasiem oraz Trójmiastem, Wrocław również zamieszkują członkowie tatarskiej mniejszości. W sali prawosławnej parafii pw. św. Mikołaja można było usłyszeć o ich dziejach i kulturze.

    Spotkanie rozpoczęło się od odczytania apelu Tatarów krymskich, podkreślających, że to oni są rdzennymi mieszkańcami Krymu i żądających m.in. wycofania z tych ziem wojsk rosyjskich oraz umożliwienia powrotu tam wysiedlonych przedstawicieli narodu. „Nazywanie przez Rosję Krymu rdzenną ziemią rosyjską jest historycznym kłamstwem. Krym, niepodległe państwo tatarskie, Chanat Krymski, zostało podstępnie zaanektowane w 1783 r., a następnie okupowane przez imperium rosyjskie oraz ZSRR” – przypomniano w apelu. Robert Błaszak, zastępujący Musę Czachorowskiego ze Związku Tatarów RP – rzecznika muftiego RP – przypomniał pokrótce dzieje tego ludu.

    Przywołał historię Złotej Ordy i Chanatu Krymskiego, którego ostatni chan przyjął zwierzchnictwo Rosji. W 1917 r. znów na krótko zaistniało na Krymie niezależnie tatarskie państwo, w którym jednak szybko władzę przejęli rosyjscy bolszewicy. Masowe deportacje dotknęły Tatarów zwłaszcza w 1944 r.

    W dyskusji nie omijano m.in. tematu ich współpracy z nazistami w czasie II wojny światowej. – Historia Krymu jest bogata, przypomina chwilami dzieje Śląska, gdzie też spotykały się najróżniejsze kultury – mówił R. Błaszak, wydawca wielu publikacji o tematyce tatarskiej, a także poeta. Wspomniał o litewsko-tatarskiej oraz polsko-tatarskiej współpracy wojskowej w ciągu dziejów – członkowie tego ludu nieraz stawali w obronie Polski. – Henryk Sienkiewicz przekazał nam stereotyp Tatara jako człowieka dzikiego, o niskiej kulturze, a to nieprawda – podkreślał, mówiąc m.in. o tatarskiej poezji i sztukach plastycznych. Uczestnicy spotkania mogli poznać czasopismo „Przegląd Tatarski”, a także „Robb + MAGGazin” – pismo Roberta Błaszaka, ukazujące bogactwo różnych kultur Dolnego Śląska.

    Na koniec prelegent odczytał wiersz swojego autorstwa pt. „Sonet krymski”. Warto dodać, że we Wrocławiu widoczny ślad Tatarów można zobaczyć na cmentarzu Osobowickim – w jego północnej części znajdują się groby z charakterystycznymi półksiężycami. Jak mówi R. Błaszak, w stolicy Dolnego Śląska obecnie do tatarskiego pochodzenia przyznaje się prawdopodobnie kilkanaście osób.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół