• facebook
  • rss
  • Światło w moim piekle

    Agata Combik

    dodane 18.04.2014 23:15

    W kościele pw. św. Macieja we Wrocławiu jest witraż, który może zbić z tropu. Z pająkiem, jaszczurką, obślizgłymi robalami... W sam raz na Wielkanoc.

    W mrocznej czeluści kłębią się tu przedziwne stwory – w większości nie budzące zresztą sympatii. Ponure ciemności rozświetla promień światła, do którego tuli się para ludzi. Kto zagadnie o znaczenie szklanej opowieści ks. Mirosława Malińskiego, duszpasterza DA „Maciejówka” i pomysłodawcę witraża, usłyszy o tajemnicy Wielkiej Soboty i – wyznawanym w "Credo" – zstąpieniu Chrystusa do "piekieł".

    To Jego wyobraża jasny promień, zwieńczony u góry wyobrażeniem twarzy z chusty z Manoppello. Kłębiące się stwory, rodem ze średniowiecznych bestiariuszy (zawierających opisy realnych i baśniowych zwierząt, wraz z ich symbolicznym znaczeniem), mają swoje przesłanie: feniks symbolizuje oczyszczenie z grzechów, gryf – zwycięstwo światła nad ciemnością, jednorożec mówi o tęsknocie do Jedynego, jaszczurka wyraża tęsknotę za światłem. Stadko jaskółek budzi tych, którzy przetrwali zimę. Śliska syrena to symbol pokus, a wychodzące z ziemi robaki to znak upadku i poniżenia. Kot mówi o ciemności, pająk – a dokładnie jego pajęczyna – oznacza rozmaite zniewolenia, uzależnienia. Ich lekkie nitki wydają się łatwe do zerwania, ale jeśli się ich nie zrywa, omotują człowieka, odbierając mu wolność... A widoczny na witrażu pies? To mityczny Cerber z Hadesu. Na witrażu łasi się do stóp Jezusa. Mężczyzna i kobieta to Adam i Ewa – przedstawieni jak na wschodnich ikonach, gdzie Chrystus wyzwala pierwszych rodziców z otchłani. 

    Opowieść „Maliny” odsłania tajemnicę Wielkiej Soboty – i zwycięstwa Chrystusa, które, w wielkiej ciszy, zaczyna się gdzieś tajemniczych głębinach świata. Jak dobrze mieć pewność, że On nie brzydzi się zgnilizną i „gadami”, kłębiącymi się w zakamarkach naszego serca, w mrocznych zakątkach, których sami się wstydzimy i boimy. Niech w nadchodzących dniach Jego blask przeniknie wszystkie nasze „piekła” i otchłanie. A wizyta w kościele św. Macieja przy ul. Szewskiej – w Wielką Sobotę i w okresie Wielkanocnym – na pewno warta jest polecenia.


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół