Nowy numer 16/2018 Archiwum

Biało-czerwone Filipiny

Mieszkają tysiące kilometrów stąd, we Wrocławiu jednak mogli czuć się swojsko. Mają tu oddanych przyjaciół – „wypróbowanych w biedzie”, jaką przyniósł tajfun – a przesłania św. Jana Pawła II oraz św. Faustyny znają zapewne lepiej niż niejeden Polak.

Przyjechało ich pięcioro – ks. Greg Patiño, Leslie C. Garcia, Grace Marie Tayopon, Mary Grace Daguob oraz Jori Abad. Pochodzą z diecezji Bacolod, z wyspy Negros na Filipinach. – Zostaliśmy zaproszeni przez Ruch Światło–Życie na 15-dniowe rekolekcje. Chcemy nabrać duchowych sił, a jednocześnie podzielić się po powrocie z naszymi rodakami tym, czego nauczymy się od Kościoła w Polsce – tłumaczył ks. Greg. Zanim odwiedzili m.in. Wadowice i Łagiewniki oraz rozpoczęli rekolekcje w Krościenku, kilka dni spędzili we Wrocławiu – goszczeni przez parafię pw. NMP Bolesnej na Strachocinie oraz rodziny Domowego Kościoła.

O Walentynkach, Yolandzie i JPII

– W naszej parafii mamy w tej chwili… 60 wspólnot – opowiadał ks. Greg na spotkaniu z członkami Ruchu na Ostrowie Tumskim (obie parafie, w których dotychczas pracował, liczą średnio 80–90 tys. ludzi). – Bardzo dbamy zwłaszcza o formację małżonków. Silne wspólnoty są budowane przez silne rodziny. Ks. Greg wspomniał między innymi o specjalnym świątecznym spotkaniu dla par małżeńskich, organizowanym w okolicach dnia św. Walentego, z poczęstunkiem, orkiestrą, zabawą. Wrocławianie z kolei wyjaśniali, na czym polega formacja dla rodzin prowadzona w kręgach Domowego Kościoła, do których we wrocławskiej diecezji należy 1200 osób. Goście z Azji dziękowali za wsparcie, jakie otrzymali od członków Ruchu, gdy Filipiny spustoszył tajfun „Yolanda”. Tłumaczyli, że przekazane 6 tys. dolarów pozwoliło pomóc 128 rodzinom. Mówili, jak ważny jest dla nich Jan Paweł II – zwłaszcza od czasu jego pierwszej wizyty na Filipinach w 1981 r. Słuchało go wtedy bardzo wielu ubogich ludzi, robotników pracujących przy trzcinie cukrowej. Na miejscu, gdzie papież spotkał się z nimi, wzniesiono specjalną budowlę upamiętniającą tamto wydarzenie. Powstał ponadto Instytut Jana Pawła II, będący filią włoskiej uczelni. – Poprzez postać papieża jesteśmy szczególnie spokrewnieni z polskim Kościołem – mówią.

Specjaliści od wspólnot

Polacy mogą się na pewno bardzo wiele nauczyć od gości z Azji w kwestii tzw. podstawowych wspólnot eklezjalnych. Mała w stosunku do liczby ludności liczba księży wręcz wymusza bardzo mocne zaangażowanie osób świeckich w życie parafii. Do takich właśnie zaangażowanych ludzi należą ci, którzy gościli we Wrocławiu. Grace Marie – specjalistka od zarządzania, wykładająca na wyższej uczelni i studiująca zarazem nauki o rodzinie w instytucie Jana Pawła II – zajmuje się w parafii formacją młodzieży oraz „młodych dorosłych” tuż po studiach. Jori jest etatowym pracownikiem parafii zajmującym się kulturą – organizuje dramy, przedstawienia dotyczące Ewangelii, ale i ważnych kwestii społecznych, jak praca dzieci czy przemoc w rodzinie. Druga Grace, z zawodu nauczycielka, katechetka, pracuje obecnie w diecezjalnym centrum formacji świeckich, którzy przechodzą w nim 6-miesięczny kurs weekendowy, przygotowujący do podjęcia odpowiedzialnych zadań w parafii. Leslie – absolwent kryminologii i były policjant – zajmuje się młodzieżą i formacją liderów tzw. podstawowych wspólnot Kościoła (o których wspólnie z ks. Gregiem napisał książkę). – Ostatnio razem z żoną prowadzimy ponadto spotkania małżeńskie – dodaje. – Filipiński Kościół jest Kościołem biednych i dla biednych – mówi ksiądz. – Naszym sposobem na wyjście ku nim jest właśnie organizowanie ich w podstawowe wspólnoty eklezjalne, prowadzenie duszpasterstwa dla robotników czy rolników. Stojąc po stronie ubogich, często znajdujemy się w opozycji wobec bogatych. Filipiny są pełne kontrastów.

Kraj miłosierdzia

Obecna wizyta Azjatów w Polsce była możliwa dzięki staraniom wrocławskiej Diakonii Misyjnej Ruchu Światło–Życie. Ruch od kilku lat jest aktywny na terenie Państwa Środka. Chińczycy uczestniczyli w rekolekcjach w Polsce; polska ekipa, wraz z ks. Adamem Wodarczykiem, moderatorem generalnym Ruchu, prowadziła rekolekcje w ich kraju. – Uczestniczyły w nich także dwie osoby z Filipin, w tym jedna z parafii ks. Grega – wspomina Maciej Zimecki z wrocławskiej Diakonii Misyjnej. Kontakt został dodatkowo wzmocniony dzięki Jackowi Giełdzie z wrocławskiej diakonii ewangelizacji Ruchu Światło–Życie i jego niemieckiemu przyjacielowi mieszkającemu na Filipinach oraz jego żonie. Po wyjeździe z Wrocławia goście z Azji planowali m.in. wizytę w Łagiewnikach. Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego jest w ich kraju bardzo ważne. – Zakorzeniło się we wspólnotach, które wcześniej związane były z nabożeństwem do Najświętszego Serca Pana Jezusa – wyjaśnia ks. Greg. – O 15.00 wszyscy przerywają pracę, odmawiają koronkę. Ale to nabożeństwo jest u nas czymś więcej niż modlitwa – ludzie czczący Boże Miłosierdzie odwiedzają się, razem czytają Ewangelię. Słuchając gości z Filipin, można mieć wrażenie, że to kraj biało-czerwony – od polskiego papieża i od promieni tryskających z Serca Jezusa Miłosiernego.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma