• facebook
  • rss
  • Gdy wyjeżdżali, w Liberii nie było eboli

    fk /ekai

    dodane 14.08.2014 08:10

    Ks. Jerzy Babiak, prezes Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego „Młodzi Światu”, odnosząc się do dużego zainteresowania mediów pobytem grupy młodzieży w Liberii, wyjaśnia, że w chwili rozpoczęcia projektu nie było w tym kraju epidemii eboli.

    W specjalnym oświadczeniu czytamy, że o planowanym wyjeździe został poinformowany MSZ, a także Główny Inspektorat Sanitarny w Warszawie. 30 czerwca Główny Inspektorat Sanitarny „poinformował i pouczył o istniejącej w Liberii sytuacji, a także nie sugerował pozostania w kraju i nie zakazał wyjazdu”. Z oświadczenia dowiadujemy się również, że wolontariusze mieli wszelkie wymagane szczepienia oraz zostali zapoznani z ryzykiem chorób tropikalnych (w tym eboli).

    Ks. Babiak informuje także, iż o powrocie grupy została poinformowana Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrocławiu.

    Przeczytaj treść oświadczenia.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • www.dorem.pl
      14.08.2014 11:37
      Pod pretekstem wirusa Ebola uruchomiono medialne mechanizmy,aby zaatakować katolickie społeczności. To nie od dziś działa w różnych obszarach. Pedofilia, aborcja, ... Zanim wydano to oświadczenie i rozpoczęto rzetelne informowanie o zagrożeniach wirusem w Polsce wlano do głów Polaków steki bzdur, pomówień i niepełnych informacji. Niestety w głowach większości obywateli zostanie pierwszy przekaz, czyli taki, że księża są źli i nieodpowiedzialni ... przecież nikt nie zada sobie trudu, aby zagłębić się w temat i trzeźwo na niego spojrzeć ?! Obym się mylił. Czy stać nas na to, aby przyjrzeć się np. tej sprawie do końca i ocenić w sposób rzetelny czy wyjazd tych uczniów świadczył faktycznie o nieodpowiedzialności organizatorów ?!
    • zielony01
      14.08.2014 12:14
      I znowu GN mówiąc oględnie mija się z prawdą żeby nie powiedzieć kłamie. "Gdy wyjeżdżali, w Liberii nie było Eboli" otóż okazuje się że pierwsze przypadki śmiertelne przez zarażenie wirusem Ebola zostały odnotowane w Liberii już pod koniec marca 2014 roku (WHO), więc siłą rzeczy w lipcu były już setki jak nie tysiące zarażonych!!!
      Źróło: http://www.who.int/csr/don/2014_03_30_ebola_lbr/en/
    • zielony01
      14.08.2014 14:55
      Odnośnie Eboli w Liberii:

      http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3538187,ebola-we-wroclawiu-licealisci-zagrozeni-prosza-o-pomoc-boga-sanepid-ostrzegalismy-nie-sluchali,id,t.html

      http://www.who.int/csr/don/2014_03_30_ebola_lbr/en/
    • Prawdziwy Polak - RKW
      14.08.2014 20:56
      Nałoży ręce i będzie po kłopocie. W Liberii tak niektórzy księża ebolę leczą. Dosłowny cytat z wpisu na FB tamecznego księdza:

      "But with bare hands, cleaning secretion and curing every victim, John G Lake [a bloke who had died in 1935 btw, before any ebola broke out] along with his Holy Ghost filled team, brought to an abrupt end the spread of the deadly virus. When asked by the medical world how he did it. He had this to say: I have the life of God in me, every virus that comes in contact with me dies."

      Inne takie cudotwórcze cytaty, film z lotniska z Monrovii, plus moje laickie i niespecjalistyczne komentarze o tym wszystkim, co się z tą ebolą tam naprawdę dzieje:
      futurepresent-past.blogspot.com/2014/08/should-god-exist-she-is-cruel-demon-why.html
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół