• facebook
  • rss
  • Służą bez lęku

    dodane 21.08.2014 00:00

    Tysiące harcerek i harcerzy z Europy i Ameryki Północnej od 1 do 10 sierpnia przebywało na obozie we Francji. Dolny Śląsk reprezentowała 130-osobowa grupa młodzieży ze Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”.

    Do Normandii pojechały nasze dzieci – córka i syn. Przez cały czas trwania Eurojamu nie było z nimi kontaktu, gdyż uczestnicy nie mieli ze sobą telefonów komórkowych – mówi Magdalena Wowk, mama 13-letniej Karoliny i 17-letniego Krzysztofa. Karolina do „Zawiszy” trafiła jako pierwsza z rodzeństwa. W III kl. szkoły podstawowej, zachęcona przez mamę, zaczęła chodzić na zbiórki. Niedługo potem, gdy z dumą nosiła już mundur, namówiła brata, aby także wstąpił w harcerskie szeregi. – To miłe uczucie tak mocno tęsknić za swoimi dziećmi – mówiła M. Wowk po dwóch tygodniach rozłąki. Dolnoślązacy we Francji byli nieco dłużej niż ich koledzy z innych krajów.

    Z Wrocławia wyjechali już 29 lipca. – Pobyt w Normandii zaczęliśmy od „pionierki obozowej”, czyli od przygotowania miejsca w lesie. Zatroszczyliśmy się o zbudowanie stołów, łóżek i palenisk – wyjaśnia drużynowy Jan Uryga. Międzynarodowy zjazd skautów oficjalnie rozpoczął się 3 sierpnia. Podczas ceremonii otwarcia harcerze usłyszeli słowa papieża Franciszka ze skierowanego do nich listu. Ojciec święty nawiązał w nim do przesłania do młodzieży w Rio de Janeiro. Zachęcał do podążania za Chrystusem w wolności od lęku i z gotowością do służby. Całość odbywała się w lasach Dolnej Normandii, w pobliżu miejscowości Saint-Evroult-Notre-Dame-du-Bois. Nieodłącznym elementem programu była codzienna Eucharystia z udziałem 12 tys. skautów. – Kolejne dni spędziliśmy na wymianie doświadczeń. Uczyliśmy się np. budowania proc, wiązania węzłów, a także mieliśmy warsztaty z origami czy z języka migowego – relacjonuje J. Uryga. Harcerze musieli też sami zadbać o posiłki, które sporządzali z dostarczanych im codziennie półproduktów. Obecność koleżanek i kolegów z 20 państw pozwoliła nawiązać wiele znajomości i poznać bliżej specyfikę skautingu różnych krajów. Harcerze wymieniali się pamiątkami, a także elementami mundurów.

    Podczas pobytu we Francji młodzi ludzie pielgrzymowali do sanktuarium św. Teresy w Lisieux. – Część drogi przejechaliśmy autokarem, ale około 10 km pokonaliśmy pieszo. Podczas nabożeństwa przy grobie św. Teresy zawierzaliśmy Sercu Pana Jezusa samych siebie i nasze stowarzyszenie – mówi J. Uryga. W Eurojamie uczestniczą harcerze ze stowarzyszeń działających pod szyldem Federacji Skautingu Europejskiego. Międzynarodowe obozy na taką skalę organizowane są raz na 10 lat – poprzedni odbył się w Polsce w 2003 r.

    Więcej o działalności dolnośląskich „Zawiszaków” można dowiedzieć się na stronie www.fse.wroc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół