• facebook
  • rss
  • Stróże Betlejem na Piasku

    dodane 18.12.2014 00:15

    Dla niektórych „wśród nocnej ciszy” jedynie dzięki językowi migowemu „głos się rozchodzi”.

    W kaplicy duszpasterstwa osób niesłyszących we Wrocławiu 24 grudnia anioł uroczyście rozkołysze kolebkę z małym Jezusem, umieszczoną w centralnym miejscu ruchomej szopki. Kto chce być świadkiem tego podniosłego aktu i zatrzymać się przy żłóbku jeszcze zanim otoczą go tłumy zwiedzających, powinien przyjść do kościoła NMP na Piasku na Pasterkę o 22.00. Po niej nastąpi przejście do kaplicy i uroczyste uruchomienie szopki, która wprawdzie działa przez wiele miesięcy w roku, ale w okresie Bożego Narodzenia zyskuje największe rozmiary.

    Pierniki z misją

    Stworzone przez śp. ks. Kazimierza Błaszczyka wrocławskie Betlejem z mnóstwem wirujących figurek, za parę lat będzie obchodzić złoty jubileusz. Tymczasem z roku na rok pięknieje – kolejne partie szopki poddawane są renowacji. Przygotowania bożonarodzeniowe mają jednak w tym środowisku dużo szerszy zasięg. Tradycją stały się na przykład piernikowe środy. – Bodajże od trzech lat spotykamy się podczas Adwentu na malowaniu pierników. Od dwóch lat sami je również pieczemy – mówi pani Izabela, mama Basi i należącej do duszpasterstwa niesłyszących Małgosi, która ukończyła kurs liturgiczny i służy „miganiem” podczas Mszy św.

    – Przygotowałyśmy dotąd 350 pierniczków, a jeszcze ich przybędzie. Pieką je także inne osoby – każda w swoim stylu. I praca w kuchni i wspólne malowanie wypieków to okazje do sympatycznych spotkań. Pierniki szykowane są m.in. na kiermasz świąteczny. – W styczniu, razem z dolnośląskim okręgiem Polskiego Związku Niewidomych organizujemy spotkanie opłatkowe. W zgromadzeniu funduszy ma pomóc właśnie wspomniany kiermasz – mówi ks. Tomasz Filinowicz, duszpasterz osób niesłyszących i niewidomych archidiecezji wrocławskiej, wspominając o współpracy jednych i drugich: – Niewidomi przygotowują na kiermasz bombki i inne świąteczne ozdoby, niesłyszący – pierniki.

    Plastyczne kolędy

    W zajęciach duszpasterstwa uczestniczą też krewni i przyjaciele niesłyszących. – Jestem po trzech stopniach kursu języka migowego. Dzięki duszpasterstwu mam kontakt z językiem, poza tym po prostu lubię być wśród tych ludzi – mówi Karolina, tłumacząc, że porozumiewanie się „migami” wymaga sporo praktyki. Zwłaszcza że i ten język obfituje w regionalizmy, środowiskowe powiedzonka. Jej narzeczony, Filip, trafił tu dzięki niej. Podczas środowego spotkania zajmują się odpowiednim przygotowaniem folii, w którą będą pakowane gotowe pierniki. Gdy jedni pochylają się nad kolorowymi ciastkami, inni uczestniczą w próbie przed drugą już edycją świątecznego programu artystycznego pt. „Kolędy świata ciszy”. – Muzyka i śpiew kolęd spotkają się z obrazem: pantomimą i językiem migowym, jasełkowym przedstawieniem. To będą bardzo plastyczne kolędy – tłumaczy ks. Tomasz. Przygotowywana prezentacja będzie wystawiana w kilku miejscach w okresie świątecznym. Już teraz natomiast przy ul. Katedralnej 4 we Wrocławiu można oglądać wystawę szopek i innych bożonarodzeniowych dekoracji, które wyszły spod palców osób żyjących w świecie ciszy. Prace powstawały w Dolnośląskim Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niesłyszących i Słabosłyszących nr 12 we Wrocławiu, pod kierunkiem nauczycielek Izabeli Bieniawskiej i Małgorzaty Lesiak. – Dzieła były tworzone na przestrzeni kilku lat. Są bardzo pracochłonne. Niektóre zostały wykonane przez dzieci ze sprzężonym upośledzeniem – wyjaśnia ks. Filinowicz. U niesłyszących co rusz cos się dzieje. Kiedy minie świąteczny czas, w kaplicy z ruchomą szopką zainstalowana będzie tzw. pętla indukcyjna, dzięki której osoby korzystające z aparatów słuchowych otrzymają o wiele czystszy dźwięk. Betlejem na Piasku nowocześnieje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół