• facebook
  • rss
  • Przyjedziemy odpocząć

    dodane 08.01.2015 00:00

    O idei Europejskich Spotkań Młodych i o ewentualnym kolejnym etapie pielgrzymki zaufania przez ziemię we Wrocławiu z br. Markiem z Taizé rozmawia Karol Białkowski.

    Karol Białkowski: ESM cieszą się niesłabnącą popularnością. Dlaczego „pielgrzymka zaufania przez ziemię”, którą organizują bracia, jest tak istotna z punktu widzenia młodego chrześcijanina?

    Br. Marek: Pielgrzymka zaufania jest włączeniem się w taką starą tradycję ludzi wiedzących o tym, że tu na ziemi nie można nam się na stałe zainstalować. Tego, czego pragniemy, musimy cały czas szukać. Mamy być ludźmi żywymi, którzy nie poddają się zniechęceniu, pesymizmowi, lękom, których tak wiele jest teraz w Europie. Co roku zwołujemy więc młodych ludzi, by przypomnieć sobie, że mamy być solą ziemi, jak tutaj w Pradze mówimy, i ludźmi twórczymi, którzy się nie poddają i stale wyruszają, by szukać pokoju, jedności już tutaj na ziemi.

    Praga stanęła na wysokości zadania pod względem organizacyjnym?

    Chrześcijanie mieszkają tu w zdecydowanej mniejszości. Wikariusz generalny diecezji praskiej powiedział nam, że do kościołów katolickich w niedzielę chodzi ok. 25 tys. ludzi, a miasto ma ponad milion mieszkańców. Ta garstka chrześcijan jest naprawdę solą ziemi i na każdym kroku, gdy się z nimi spotykaliśmy, to widzieliśmy. To jest ujmujące. Oni przyjęli tutaj tysiące młodych w rodzinach – niektórzy nawet po 10 i więcej osób.

    Na początku grudnia do Taizé zostało wysłane zaproszenie od Wrocławia, by po raz trzeci w stolicy Dolnego Śląska bracia zorganizowali ESM. Kiedy to będzie możliwe?

    Dotarła do nas ta radosna i zaskakująca wiadomość. To oczywiście ożywia nasze wspomnienia z poprzednich spotkań. Zwłaszcza to pierwsze zapisało się głęboko w pamięci braci i uczestników, bo wtedy świętowaliśmy również powrót do wolności – to było piękne. Zobaczymy. Trudno w tej chwili cokolwiek postan awiać. Pewnie br. Alois też się ucieszył z zaproszenia.

    Jakie warunki organizacyjne musi spełnić stolica Dolnego Śląska, by ESM doszło do skutku?

    Metro musicie wybudować. (śmiech) Tak naprawdę bez metra sobie dajemy radę znakomicie, więc to nie jest warunek konieczny. Miasto jest wielkie i gościnne. Podczas poprzednich spotkań wszyscy znaleźli miejsca noclegowe we wrocławskich domach. Problemem było, by starczyło gości dla gospodarzy [w obu spotkaniach wrocławskich brało udział ponad 80 tys. uczestników – przyp. red]. To wszystko jest dla nas miłą perspektywą. Jak będziemy zmęczeni trudnymi spotkaniami, to przyjedziemy do Wrocławia, aby odpocząć.

    (Więcej na: wroclaw.gosc.pl)

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół