• facebook
  • rss
  • Zafascynowani „historią wyklętą”

    Maciej Rajfur

    |

    Gośc Wrocławski 03/2015

    dodane 15.01.2015 00:15

    Nie chodzi tylko o noszenie odzieży patriotycznej i wykrzykiwanie haseł podczas różnego rodzaju marszów. Za patriotyzmem musi iść coś więcej niż obnoszenie się z emblematami narodowymi – mówią pasjonaci historii.

    Właśnie dopracowali swój sztandarowy projekt „Wirtualna galeria Żywych Pamiątek”. To zbiór wartościowych historycznie eksponatów pochodzących z domów wrocławskich kombatantów, seniorów-bohaterów. Dla większości mieszkańców dostęp do tego rodzaju przedmiotów jest ograniczony. Wolontariusze Grupy Historyczno-Edukacyjnej „Młot” zebrali więc interesujące pamiątki i opracowali je na potrzeby prezentacji na stronie internetowej. Wszystkie zostały dokładnie sfotografowane i rzetelnie opisane przez historyka.

    Chęci to nie wszystko

    Początek działalności grupy jest związany z Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych i ostatnimi wrocławskimi obchodami tego święta. – Pomysł zrodził się 1 marca 2014 roku, po tym, jak zorganizowaliśmy większą inscenizację historyczną w rynku i kilka mniejszych na trasie marszu. Po tych wydarzeniach została zawiązana Grupa Historyczno-Edukacyjna im. Władysława Łukasiuka pseudonim „Młot” – wspomina Aleksandra Bujalska, studentka filologii klasycznej na Uniwersytecie Wrocławskim.

    Przez kilka pierwszych miesięcy liczba członków ustabilizowała się w granicach 15–20 osób. To ludzie w różnym wieku. W większości młodzi. Od uczniów gimnazjum przez studentów po dojrzałe osoby pracujące. Nie ustalili limitów ani sztywnych warunków, jednak pewne rzeczy są w tym gronie mile widziane. – Warto dysponować podstawową wiedzą historyczną. Nie należymy do omnibusów, więc stale się dokształcamy, ale jeśli ktoś chce do nas dołączyć, powinien mieć pojęcie choćby o tym, kim byli żołnierze wyklęci. Oczywiście w grę wchodzą jeszcze chęci. Zdarza się, że poświęcamy dużo wolnego czasu na działalność grupy – mówi 24-letni Dominik Rozpędowski.

    Pasjonaci historii

    Przygotowują inscenizacje, cyklicznie odwiedzają szkoły, aby opowiadać dzieciom o polskiej historii najnowszej. Występują wtedy w strojach rekonstrukcyjnych, żeby wzbudzić ciekawość, jak najatrakcyjniej przedstawić często trudne losy narodu – jak na przykład kampanię wrześniową czy stan wojenny, postaci wybitnych rodaków: bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, Inkę, polskich szyfrantów. Organizowali spotkania z kombatantami, Polakami o ciekawych biografiach. Ich zakres działań jest bardzo różnorodny, bo liczy się nie tylko aspekt edukacyjno-dydaktyczny, ale także pomysłowość i kreatywność. – Nasze największe jak dotąd przedsięwzięcie miało miejsce 1 sierpnia: przeprowadziliśmy rekonstrukcję powstania warszawskiego na rynku w Nowej Rudzie. Mocno angażujemy się oczywiście w obchody święta żołnierzy wyklętych 1 marca – tłumaczy Aleksandra Bujalska. Motorem grupy „Młot” są zamiłowania historyczne jej członków. Każde kolejne przedsięwzięcie nakręca ich jeszcze bardziej i motywuje do dalszej działalności. – Niesamowicie inspirujące okazują się rozmowy z osobami, z którymi się spotykamy. Często mamy do czynienia z bohaterami, ludźmi zasłużonymi dla ojczyzny. Przebywanie wśród nich daje nam wielką satysfakcję – stwierdza Dominik Rozpędowski.

    Czasem pod górkę

    Członkowie grupy na swojej drodze napotkali pierwsze trudności. – Nie pozwolono nam przeprowadzić gry miejskiej, którą przygotowaliśmy dla młodzieży, aby upamiętnić rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego – wspomina Aleksandra Bujalska. – Mieliśmy w planach pokaz wymiany ognia Polaków z gestapowcami, ale okazało się, że zakwalifikowano nasz pomysł jako propagowanie przemocy wśród młodych ludzi, i ostatecznie nie wyrażono na to zgody – dodaje Dominik Rozpędowski. GHE „Młot” sukcesywnie gromadzi jak najwięcej ubrań i rekwizytów do rekonstrukcji i inscenizacji. Są to jednak rzeczy kosztowne, dlatego członkowie nabywają ich część z prywatnych pieniędzy. W międzyczasie wrocławscy patrioci starają się o różnorodne sposoby dofinansowania. Pod koniec 2014 roku otrzymali swój pierwszy grant, tym razem w ramach Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Pieniądze od razu spożytkowali na świeżo powstały autorski projekt „Wirtualna Galeria Żywych Pamiątek”. Dzięki niemu teraz każdy z nas ma okazję dotknąć żywej historii na stronie internetowej: www.galeriapamiatek.org.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół