• facebook
  • rss
  • Groźny wirus czy cenny dar?

    Agata Combik

    dodane 12.03.2015 23:00

    Prelekcja ks. Mirosława Malińskiego pt. "Razem i osobno" otwarła tegoroczne Laboratorium Miłości na Politechnice Wrocławskiej.

    – W związkach można zaobserwować dwie skrajności: przesadne „sklejenie się” ze sobą, „zwarcie”, lub bolesny dystans, obcość... A żeby być w jakiejkolwiek wspólnocie – czy chodzi o ludzi przygotowujących się do małżeństwa czy o rodzinę lub wspólnotę zakonną – trzeba być i razem i osobno – stwierdził „Malina”.

    Przywołując porównanie ks. K. Grzywocza, wyjaśniał: – Samotność i wspólnota są jak dwa kółka wózka. Jeśli są proporcjonalne, wózek jedzie do przodu, jeśli nie – kręci się w kółko. Jeśli w życiu czasem kręcimy się w kółko, to może dlatego, że brak nam albo samotności albo wspólnoty.

    Podkreślał, że samotność jest „zdrowa”, jeśli jest dla kogoś. Nasza samotność, jeśli jest dojrzała, staje się darem dla każdej wspólnoty, w której jesteśmy. Miernikiem jakości wspólnoty – także małżeńskiej – jest to, czy istnieje w niej miejsce również na samotność. Źle, jeśli uciekamy – czy to we wspólnotę przed samotnością, czy przed wspólnotą w samotność. Niedobrze, jeśli w dzieciństwie, zamiast „dorośnięcia” do dojrzałej samotności, doświadczymy odrzucenia – wtedy może pozostać w człowieku skłonność do niezdrowego „lepienia” się do innych ludzi. Tymczasem trudno budować dojrzały związek z drugą osobą, jeśli nie umiemy być sami ze sobą, trudno kochać innych, jeśli nie kochamy samych siebie...

    Po co samotność? By zobaczyć coś „w całości”, z dystansu, który pozwala ogarnąć wzrokiem więcej; by być zdolnym do dialogu – możliwego wtedy, gdy mamy wokół siebie zdrową przestrzeń samotności i intymności; by przyjąć, „przetrawić” sygnały, jakie daje nam wspólnota; by zatęsknić za spotkaniem z innymi. – Samotność jest też drogą do drugiego człowieka – mówił „Malina”, przypominając m.in. Maryję wędrującą samotnie do św. Elżbiety. Ich niesamowite spotkanie, a także cudowny hymn, „Magnificat”, to także owoc owej samotnej wędrówki Matki Bożej przez góry.

    Tegoroczne „Laboratorium miłości” poświęcone jest „wirusowi samotności”. Więcej tutaj.


    Polub nas, a nie przegapisz żadnej naszej informacji:

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół