• facebook
  • rss
  • Życzenia i strusie pisanki

    Karol Białkowski

    dodane 04.04.2015 15:11

    Spotkania świąteczne abp. Józefa Kupnego z wiernymi stały się już dobrą tradycją.

    Wspaniała i miła atmosfera, uśmiechy na twarzach i prezenty towarzyszyły wielkanocnemu spotkaniu z metropolitą wrocławskim.

    Rozpoczęło się ono od odczytania przez rzecznika prasowego archidiecezji wrocławskie ks. Rafał Kowalskiego, fragmentu Ewangelii o uczniach podążających do Emaus, do których dołączył się zmartwychwstały Jezus. Do tego fragmentu nawiązał również w swoim krótkim przemówieniu abp Kupny. - Najczęściej tłumacząc ucieczkę uczniów do Emaus mówimy, że przerosły ich wydarzenia związane z męką i śmiercią Jezusa. Przywołujemy zdanie: "A myśmy się spodziewali...". Tłumaczymy, że ich oczekiwania wobec Chrystusa zostały zawiedzione. Stąd pomysł, by opuścić Jerozolimę - mówił.

    Zwrócił uwagę, że w tym tekście chodzi o coś zupełnie innego. - Tym, co ich najbardziej przeraziło było to, iż przyszły kobiety i powiedziały "zmartwychwstał!". Oni nie uciekli z Jerozolimy w Wielki Piątek, ani w Wielką Sobotę. Oni uciekli na wiadomość, że Jezus zmartwychwstał - wyjaśniał. Podkreślił, że przerażające dla nich było to, że pozostali uczniowie poszli do grobu i zastali wszystko tak, jak opowiadały kobiety. - Wpadli w popłoch. Dlaczego? Już się pogodzili, że Jezus umarł, pogodzili się z tym, iż ich nadzieje zostały zabite. I kiedy słyszą, że wszystko może zacząć się na nowo reagują ucieczką.

    - Życzę wam, aby te Święta Wielkanocne były takim momentem, w którym Chrystus przyłączy się do was, będzie z wami szedł i będzie wam tłumaczył, że nigdy nie pogodzi się z waszą niewiarą, że nigdy nie pozwoli, by wasze nadzieje zostały zabite - mówił. Życzył także błogosławionej Paschy. - Wsłuchajcie się w głos Jezusa, który mówi, że w waszym życiu jest zawsze szansa na nowy początek.

    A czego życzyli pasterzowi obecni na spotkaniu? - Błogosławieństwa  Bożego od zmartwychwstałego Chrystusa i tego, by ksiądz arcybiskup w te święta był pełen radości, ale żeby też zachował pewien spokój duszy, co nie pozwoli mu się rozkojarzyć w tym nawale prac świątecznych - podzieliła się z "Gościem Wrocławskim" Weronika Krzywda z Prywatnego Gimnazjum Salezjańskiego im. św. Edyty Stein.


    Polub nas, a nie przegapisz żadnej naszej informacji:

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół