• facebook
  • rss
  • Indywidualnie do Matki?

    dodane 09.04.2015 00:15

    Czy symbol muszli św. Jakuba będzie wyznaczał szlak z Wrocławia do Częstochowy trasą pieszej pielgrzymki wrocławskiej? Jest na to szansa.

    Pomysł zrodził się kilka lat temu w głowie jednego z członków służby porządkowej, który zaproponował, by włączyć trasę pielgrzymki do sieci Camino de Santiago. – Początkowo byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tej inicjatywy – mówi Wiesław „Kuzyn” Wowk, koordynator służb PPW. Dopiero gdy przeczytał o idei dróg jakubowych oraz dowiedział się, jak wiele osób indywidualnie przemierza pieszo Europę, zrozumiał, że pomysł jest wart realizacji.

    Odwrócą szlak

    Organizowane w Polsce na dużą skalę pielgrzymki piesze do różnych sanktuariów, w których biorą udział dziesiątki tysięcy ludzi, są fenomenem na skalę światową. W zachodniej części kontynentu taka tradycja nie istnieje, stąd wielu pragnących połączenia trudu fizycznego z głębszymi przeżyciami duchowymi decyduje się na skorzystanie z wyznaczonych fragmentów szlaków pielgrzymkowych.

    – Ten ruch się rozwija. Od 10 lat obserwujemy takie zjawisko również w naszym kraju i regionie – zauważa „Kuzyn”. Przedłużenie Szlaku św. Jakuba do Jasnej Góry nie jest pomysłem nowym. W 2014 r. udało się nawet, dzięki śląskim przewodnikom, wyznaczyć i oznakować trasę od Częstochowy przez Piekary Śląskie i włączyć ją do istniejącej już Via Regia, która biegnie od Przemyśla przez Kraków, Górę św. Anny i Wrocław w stronę Zgorzelca. – Mając ponad 30-letnie doświadczenie i przetarte szlaki, chcielibyśmy zaproponować drogę alternatywną dla Via Regia – zaznacza W. Wowk. To jednak cel dodatkowy, bo głównym zamierzeniem jest stworzenie szlaku maryjnego w przeciwną stronę – do sanktuarium Czarnej Madonny. – Zdarzyło się pięć lat temu, że grupa sześciu Holendrów, którzy szli Drogą św. Jakuba na Wschód, doszła do Zgorzelca. Chcieli iść dalej, ale nie bardzo mieli na to pomysł. Od znajomych usłyszeli o PPW i zadzwonili z pytaniem, czy mogą się dołączyć. Wyruszyli z nami i wiem, że byli zachwyceni – dodaje. „Kuzyn” jest przekonany, że znajdą się chętni również do krótszych wędrówek. – Odcinka do Częstochowy nie trzeba przecież pokonywać na raz. To będzie doskonała propozycja weekendowa – tłumaczy.

    Mają dobre doświadczenia

    Zanim na trasie pieszej pielgrzymki wrocławskiej na Jasną Górę powstanie prawdziwe Camino, minie zapewne jeszcze trochę czasu. – Zależy nam, aby przyszłym indywidualnym pątnikom zapewnić odpowiednią infrastrukturę z możliwością noclegów włącznie – zaznacza koordynator służb pielgrzymkowych. Przewiduje również korzyści dla miejscowości, przez które szlak będzie przebiegał. – Stworzenie nawet najmniejszej bazy noclegowej to miejsca pracy, ale również promocja. Liczymy także, że być może udałoby się pozyskać z różnych źródeł dofinansowanie na realizację celu – dodaje. Oczywiście w planie jest wykorzystanie doświadczeń PPW, która w każdej z miejscowości, przez jaką przechodzi, spotyka się z ogromną gościnnością i życzliwością mieszkańców. Inicjatywa, choć jest dopiero na etapie dyskusji, wyszła już ze sfery marzeń. W grudniu jeden z zaprzyjaźnionych z pielgrzymką wrocławską geodetów, Andrzej Dudczenko, zgodził się na wyznaczenie przebiegu poszczególnych odcinków i naniesienie ich na mapę topograficzną. To nie przypadek, że właśnie on się tym zajął. Ma doświadczenie w wyznaczaniu szlaków turystycznych. Jego dziełem jest otwarta już trasa dla pielgrzymów jadących na Jasną Górę konno. Teraz przyszedł czas na podjęcie kolejnych kroków. – Im dalej zagłębiamy się w temat, tym więcej widzimy przeszkód do pokonania. Nie wiemy, czy właściciele terenów zgodzą się, by można było z nich korzystać przez cały rok – wyjaśnia W. Wowk. Wyzwaniem jest też fakt, że ewentualna droga do Częstochowy prowadzić będzie przez trzy województwa. Zgodę na jej wytyczenie muszą wydać poszczególni marszałkowie, a potem władze samorządowe. „Kuzyn” nie chce określić konkretnej daty ewentualnego udostępnienia trasy. – Na ten czas potrzebujemy wsparcia wolontariuszy. Cały szlak trzeba przejść i przyjrzeć się, gdzie można ustawić tablice informacyjne czy namalować znaki kierunkowe. Dopiero gdy się z tym uporamy, będziemy mogli stworzyć konkretny projekt i kosztorys inwestycyjny – zwraca uwagę. Zainteresowani włączeniem się w realizację pomysłu powinni się zgłosić pod adresem mejlowym pielgrzymka@pielgrzymka.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół