Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Korowód radości

Kiedy wyszli na ulice z tłumem roześmianych dzieci, balonami i wiatraczkami, nikt nie mógł mieć wątpliwości: szczęśliwi ludzie dzielą się receptą na szczęście.

Chcemy, żeby Polska była przyjazna rodzinie i szanowała nasze wartości – podkreślali uczestnicy Marszów dla Życia i Rodziny. Przez centrum Wrocławia przeszli już po raz szósty. Tym razem towarzyszyło im hasło „Rodzina-Wspólnota-Polska”. Zwracali uwagę na fakt, że rodzina należy do najcenniejszych „zasobów” dla lokalnej wspólnoty, samorządu. Ich radosną wędrówkę poprzedziła Msza św. w kościele pw. Świętego Krzyża.

Eucharystii – odprawianej w uroczystość Najświętszej Trójcy, dzień świętowania tajemnicy Boga, który jest rodziną, wspólnotą, wymianą miłości – przewodniczył ks. Marian Biskup. Przy ołtarzu towarzyszył mu o. Mirosław Bijata, przeor wrocławskich paulinów. – Rodzina jest przestrzenią, w której Bóg może znaleźć dla siebie bezpieczne miejsce, jest twierdzą wiary i polskości – mówił ks. M. Biskup, reprezentujący wrocławskiego metropolitę. Podkreślał, że pochylając się nad niepojętą tajemnicą Trójjedynego Boga, docieramy do źródeł miłości, także tej ojcowskiej i macierzyńskiej. – Jesteśmy jako rodziny odbiciem Trójcy Świętej – mówił Marek Maj z Koinonii Jan Chrzciciel, która wraz z sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła, była głównym organizatorem marszu. W wielkie rodzinne świętowanie włączyło się mnóstwo ruchów, stowarzyszeń, wspólnot. „Dziadek, babcia, ojciec, matka to dla dziecka wielka gratka!” – przypominali uczestnicy barwnego korowodu. Po przejściu z Ostrowa Tumskiego na rynek – gdzie modlili się m.in. za władze miasta – udali się na Wyspę Słodową, by wziąć udział w rodzinnym pikniku. Wśród mnóstwa atrakcji nie brakło koncertu zespołu „N.O.E”, zabaw, ale i okazji do poważnych rozmów o rodzinnym życiu.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy