• facebook
  • rss
  • Na zgliszczach wyrosną ikony

    dodane 06.08.2015 00:00

    Być może pożar z 30 maja 2013 roku paradoksalnie przyczynił się do otwarcia jednej z piękniejszych kart w dziejach oławskiej świątyni – dedykowanej odtąd rzemieślnikom.

    Dramatyczne wydarzenia rozegrały się tu dokładnie w Boże Ciało, dwa lata temu. Z XIX-wiecznego kościoła pw. św. Józefa, należącego od 1974 r. do parafii pw. NMP Matki Pocieszenia w Oławie, zostały zgliszcza.

    – Widać było cztery spalone, gołe ściany – mówi Stanisław Jaśnikowski, członek Rady Odbudowy Kościoła. Dach zwalił się do środka, zniszczona została wieża... Silniejsi od ognia Parafianie oraz proboszcz, wówczas ks. Paweł Cembrowicz, nie załamali się. 7-osobowa rada odbudowy powstała kilka dni po katastrofie. Dziś po zwęglonych ruinach nie ma śladu. Budynek właśnie zyskał piękną posadzkę, granitową, a w prezbiterium wykonaną z barwnego marmuru. Niedawno powstała nowa, żelbetowa konstrukcja chóru i nowe schody. W tyle kościoła pojawiła się m.in. mała zakrystia i pomieszczenie gospodarcze. – Robota wre, choć z zewnątrz może nie jest to tak widoczne. Przymierzamy się do zorganizowania dni otwartych, by parafianie sami dostrzegli efekty prowadzonych prac – tłumaczy pan Stanisław. Jerzy Pawlak, projektant i inspektor nadzoru całej inwestycji, przygotował dokumentację projektową, zadbał o wszelkie pozwolenia. – Prace ruszyły późną jesienią 2013 r. Trzeba było przeprowadzić wzmocnienia konstrukcji, wykonać nową konstrukcję dachu i jego pokrycie, izolacje, tynki... – wspomina. Trudno wymienić wszystkie działania, dużo ich jednak jeszcze zostało. Są kosztowne. Samo przygotowanie podjazdu dla niepełnosprawnych okazało się zaskakująco drogie. Bizantyjsko i po polsku – W wystroju kościoła chcielibyśmy odnieść się do przeszłości, ale i otworzyć na współczesność – mówi obecny proboszcz, ks. Tomasz Czabator. – Znajdą się tu ikony związane z tradycją bizantyjską, nawiązujące do niej żyrandole, kinkiety. Stacje drogi krzyżowej malowane na deskach, jak ikony, będą miały jednocześnie rys bardzo współczesny. W prezbiterium, na 2,5-metrowym podświetlonym krzyżu, ujrzymy Jezusa, ale żyjącego, zmartwychwstałego. Bliżej znajdzie się duży obraz chwały św. Józefa, a obok narzędzia rzemieślnicze – przypominające o rzemieślnikach oławskich, którzy przyczyniają się do odbudowy kościoła. Św. Józef jest przecież ich patronem. Kapłan tłumaczy, że z dwóch bocznych ołtarzy jeden będzie nosił miano Ołtarza Polskiego, drugi – Miłosierdzia Bożego. W centrum pierwszego znajdzie się Matka Boża Częstochowska, otoczona wieńcem wizerunków polskich świętych, którzy Ją czcili, pielgrzymowali do Niej, jak św. Jan Paweł II, kard. Stefan Wyszyński, ks. Jerzy Popiełuszko, oraz tych związanych z naszym regionem, jak św. Jadwiga Trzebnicka, święci Benedykt i Świerad – pierwsi patronowie kościoła pw. NMP Matki Pocieszenia. W centrum drugiego ołtarza umieszczony będzie obraz Pana Jezusa Miłosiernego. Otoczą go wizerunki świętych szczególnie związanych z ideą miłosierdzia – jak św. Faustyna, Matka Teresa z Kalkuty, ale i męczennicy – Edyta Stein, Bernardt Lichtenberg, Maksymilian Maria Kolbe... Obrazy już powstają. Ludzie świętego cieśli Świątynia ma szansę stać się przestrzenią tętniącą modlitwą i życiem. – Kościół zostanie konsekrowany (wcześniej był protestancki). Przed pożarem korzystali z niego głównie ludzie mieszkający w tej części Oławy. Teraz to grono, jak myślę, poszerzy się – mówi proboszcz. I tłumaczy, że w planach jest tabernakulum zapewniające każdemu odwiedzającemu świątynię „łączność wzrokową” z Najświętszym Sakramentem. – Chcemy, by był to kościół rzemieślników, by mieli tu swoje miejsce. Wiemy, że rzemiosło teraz podupada, wsparcie św. Józefa na pewno jest im bardzo potrzebne. Może zainteresowanie wzbudzi np. spotkanie z kimś, kto uprawia rzemiosło słowa? Na pewno będą tu organizowane spotkania literackie, muzyczne, poetyckie, filmowe. Jest nadzieja, że już w przyszłym roku w kościele pw. św. Józefa będą odprawiane Msze św. – Może pierwsza z nich odbyłaby się 30 maja, w kolejną rocznicę pożaru? – zastanawia się ks. Czabator. I dziękuje Panu Bogu, że może liczyć na wsparcie takich osób jak panowie Stanisław i Paweł. Bez nich nic by się nie udało. Kto chciałby wesprzeć odbudowę świątyni, informacje znajdzie na stronie: www.sanktuarium.olawa.archidiecezja.wroc.pl (zakładka „Kontakt”)

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół