• facebook
  • rss
  • Gorące Bóg zapłać!

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 33/2015

    dodane 13.08.2015 00:00

    Wrocław–Częstochowa. Uczestnicy 35. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej przeszli 230 kilometrów, pielgrzymka przeszła do historii, a gościnność mieszkańców mijanych miejscowości przeszła... najśmielsze wyobrażenia.

    Było wiele przeciwności – zmęczenie, ból, brud i kurz oraz chyba największa tegoroczna zmora – tropikalne temperatury i palące słońce. Narzekania jednak nie było. Wręcz przeciwnie, im gorzej... tym lepiej. Hasło PPW: „Radość Ewangelii” niosło i wlewało wiele optymizmu w pątników.

    Śpiewy, zabawy i wszelkie „wariactwa” nie były przejawami nadmiaru promieni słonecznych, tylko działania łaski Bożej. Pątnicy mają świadomość, że droga była łatwiejsza dzięki tym, którzy pozostali w swoich domach. Niepoliczalna jest liczba intencji, które zostały przekazane wędrującym do omodlenia, tak jak niepoliczalna jest wielkość wsparcia duchowego. Nie można tu nie wspomnieć o mieszkańcach miejscowości, przez które pątnicy przechodzili. Kanapki, zupy, a nawet kiełbasy z grilla, ciasta, kompoty, ogórki i pomidory oraz owoce – tego były tony! My, jako redakcja „Gościa Wrocławskiego”, też z tych dobrodziejstw skorzystaliśmy. Stąd w imieniu pielgrzymów: Dziękujemy! Prezentujemy kilka z setek fotografii, które zrobiliśmy na trasie. Niech one będą zachętą do odwiedzin serwisu pielgrzymkowego na: wroclaw.gosc.pl/PPW2015. Oprócz zdjęć można tam znaleźć mnóstwo ciekawostek, relacje z poszczególnych dni i homilie ks. Stanisława „Orzecha” Orzechowskiego wygłoszone podczas codziennych Eucharystii. Co jeszcze? W połowie października czeka nas epilog PPW – piesza pielgrzymka do Trzebnicy, do grobu św. Jadwigi Śląskiej. Już teraz zapraszamy. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół