Nowy numer 20/2018 Archiwum

Fani czterech kopyt i bł. Zefiryn

Przyjaciel zwierząt, handlarz, wielbiciel Różańca, męczennik. Hiszpański Rom, beatyfikowany przez Jana Pawła II, będzie patronował wrześniowemu spotkaniu pod Wrocławiem.

Miłośnicy koni za swoich orędowników uznają od dawna świętych Jerzego, Huberta i Marcina, przedstawianych zwykle z tymi zwierzętami. – Chcemy, by pielgrzymi poznali także bł. Zefiryna, o wiele bliższego naszym czasom; człowieka, w którego życiu spotkały się wiara w Boga i miłość do koni – mówi ks. Krzysztof Dorna SDS, kapelan środowisk jeździeckich archidiecezji wrocławskiej. – To on będzie nam towarzyszył w czasie tegorocznego spotkania sympatyków i miłośników koni w Siedlcach, Godzieszowej i Łozinie.

Aureola nad siodłem

Dwudniowa pielgrzymka – „impreza” na kilkadziesiąt par nóg i kopyt – ma już swoją tradycję, w którą Zefiryn Giménez Malla (1861–1936), pierwszy beatyfikowany Rom, wspaniale się wpisuje. Błogosławiony sprzedawca mułów, osłów i koni znał i kochał zwierzęta – a ponoć najbardziej konie. Przez wiele lat prowadził wędrowny tryb życia. Z czasem zakupił dom. Katechizował romskie dzieci, szerzył modlitwę różańcową. W 1936 r. wybuchły w Hiszpanii prześladowania katolików. – Gdy Zefiryn stanął w obronie pewnego księdza, został aresztowany. Obiecywano mu uwolnienie pod warunkiem wyrzeczenia się różańca, który znaleziono w jego kieszeni. Nie zgodził się i został rozstrzelany – mówi ks. Krzysztof i dodaje, że każdy uczestnik wrześniowego spotkania otrzyma specjalne materiały na temat bł. Zefiryna, a także poświęcony różaniec – tak mu bliski. – Miłośnicy koni w ciągu roku widują się na różnych zawodach czy wystawach hodowlanych. We wrześniu chcemy podziękować Bogu za miniony czas, zawierzyć Mu kolejny rok, spotkać się z Nim i z sobą. To takie jakby nasze „końskie dożynki” – tłumaczy ks. Dorna.

Z koniarskim etosem

Pielgrzymka zaczyna się w sobotę 19 września. Uczestnicy gromadzą się już od południa, by o 17.00 wziąć udział w Mszy św. w kaplicy w Godzieszowej. – Tego dnia w programie są także braterskie spotkanie przy stole oraz Apel Jasnogórski o 21.00, modlitwa przy polowej kapliczce – mówi Dariusz Śmichura, koordynujący przygotowania pielgrzymkowe. Dodaje, że wiele osób z okolicy angażuje się w przyjęcie przybyszów – sołtys z Godzieszowej, Koło Gospodyń Wiejskich czy też pani dyrektor szkoły w Siedlcu, na której terenie nocują pielgrzymi. Każdy z wędrowców otrzyma statuetkę z koniem. W czasie Eucharystii w Godzieszowej święcone są chleby, którymi później wszyscy się dzielą. Rozdawany jest także owies święcony tradycyjnie w dzień św. Szczepana. Dla osób rozpoczynających swoją przygodę z koniem przewidziano złożenie przysięgi jeździeckiej. – To przypomnienie pewnego etosu obowiązującego miłośnika koni. Zapraszamy młodych ludzi do przyrzeczenia, że będą odnosić się z szacunkiem do swoich zwierząt, dbać o nie, godnie się zachowywać – mówi ks. Krzysztof. – To ważne, bo świat koński też ma swoje bolączki. O ile na przykład myśliwi muszą zdawać określone egzaminy, obowiązuje ich prawo łowieckie, u koniarzy wiele spraw pozostawionych jest osobistemu poczuciu odpowiedzialności. Chcemy tworzyć zdrowe środowiska jeździeckie.

Łozina i nie tylko

W niedzielę o 9.00 rozpocznie się w Siedlcu odprawa. Pielgrzymi utworzą następnie barwny korowód i po poświęceniu koni i modlitwie wyruszą do sanktuarium NMP Bolesnej w Łozinie, gdzie o 13.00 odbędzie się odpustowa Msza Święta. W czasie drogi będzie im towarzyszył zespół muzyczny, a na bryczkach pojadą portrety „koniarskich” patronów – tym razem także bł. Zefiryna. – W przyszłości postaramy się również o jego relikwie – dodaje ks. Krzysztof. I tłumaczy, że ważnym dla koniarzy momentem jest specjalne błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, udzielane pielgrzymom stojącym z końmi przy kościele. Kto jest zaproszony? – Hodowcy, powożący, weterynarze, kowale, sportowcy dyscyplin konnych, wszyscy miłośnicy i sympatycy koni, ze zwierzętami czy bez – wyjaśnia. Warto dodać, że koniarze gromadzą się co roku na Zaduszkach Jeździeckich, a latem wyruszają w daleką drogę – odbyło się już 10 konnych pielgrzymek do Lichenia. W przyszłym roku planują jednak poważną zmianę – Licheń zastąpiony zostanie innym sanktuarium. – Trwają już przygotowania do I Ogólnopolskiej Pielgrzymki Konnej na Jasną Górę – mówi ks. Dorna. – W Polsce jest nas ok. 25 księży mających do czynienia z końmi, sześciu z nas prowadzi lokalne konne grupy pielgrzymie; na Jasną Górę dociera pielgrzymka ułańska w hołdzie kawalerii polskiej. W przyszłym roku chcemy wyruszyć w gwiaździstej pielgrzymce z różnych stron kraju. Spotkamy się pod Częstochową, by razem wjechać pod jasnogórskie wały, na Mszę św. zaplanowaną na 9 lipca. Chętni mogą dojechać także autokarami. Może już warto planować czas?

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma