Bóg, honor i ojczyzna. Nigdy odwrotnie

dodane 06.10.2015 15:18

Maciej Rajfur

"Ojczyzna i rodzina to wielkie sprawy. Każda rzecz, każda sprawa wielka musi kosztować i musi być trudna. Tylko rzeczy małe i liche są łatwe" – mówi ks. Jacek Międlar.

Bóg, honor i ojczyzna. Nigdy odwrotnie   Maciej Rajfur /Foto Gość Młody kapłan często podkreśla, że swoim powołaniem służy Bogu i ojczyźnie

Młody kapłan ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy wychodzi do ludzi i krzewi w nich miłość do Boga i ojczyzny. Kieruje się szlachetnym mottem: „Deo et Patriae semper Fidelis” czyli „Bogu i ojczyźnie zawsze wierny”.

- Te słowa towarzyszyły mi od dzieciństwa. Dodają mi sił oraz otuchy. W domu rodzinnym od maleńkości uczono mnie, jak ważne jest dbanie o własne dziedzictwo narodowe, za które nasi przodkowie przelali morze krwi. Jak wiele zawdzięczamy poprzednim pokoleniom Polaków. Oczywiście na pierwszym miejscu stoi zawsze Bóg. Z jednej strony wyrastam więc z tej ziemskiej ojczyzny, którą bardzo kocham. Z drugiej zaś, zmierzam do jasno określonego celu tu - ojczyzny niebieskiej – mówi „Gościowi Wrocławskiemu” ks. Jacek.

W kościele pw. św. Anny na Oporowie na wieczornej Mszy św. zebrało się wielu młodych wrocławian. Przyszli pomodlić się w intencji swojej ojczyzny, a także wyrazić wsparcie księdzu Jackowi, którego słowo ich buduje.

W rozmowie otwarty i uśmiechnięty. Swoją posługą wskazuje na Jezusa Chrystusa. Chce wychodzić, jak głosi papież Franciszek, na peryferia wiary. Takich we Wrocławiu nie brakuje. Dla młodych patriotów stał się pasterzem. Jego kapłaństwo jest im potrzebne, aby prowadził ich drogą zbawienia.

- Służę po to, aby z ludzi wyciągnąć jak najwięcej dobra, które w nich drzemie i głosić żywego Chrystusa. Cieszy mnie każda pożyteczna działalność na rzecz narodu i chrześcijaństwa. Boli trochę niedocenienie działalności patriotycznej młodzieży w tym kraju - zwraca uwagę kapłan.

Jak przyznaje, głoszenie Ewangelii nie jest łatwym zadaniem. Czasem spotyka się z mniejszą lub większą krytyką.

- Każda rzecz, każda sprawa wielka musi kosztować i musi być trudna. Tylko rzeczy małe i liche są łatwe. Warto więc także modlić się za nieprzyjaciół - stwierdza stanowczo ks. Jacek i przytacza w rozmowie słowa Jezusa Chrystusa z Ewangelii:

„Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

Całkiem niedawno, jako opiekun koła misyjnego, zorganizował zbiórkę przyborów szkolnych dla dzieci z Beninu w  Afryce bez względu na wyznanie: zarówno dla chrześcijan, jak i muzułmanów.

Parafianie mówią, że to ksiądz z wielkim zapałem i chęcią do misji, do której powołał go Bóg. Zaraża męstwem i odwagą głoszenia Słowa Bożego. Nie są mu obojętne sprawy ojczyzny. Jak sam przyznaje, codzienna edukacja samego siebie ubogaci później innych z naszego otoczenia.

- Chodzi o to, aby budować Polskę w świadomości, z jakiego dziedzictwa wyrastamy. Nie powinniśmy zapomnieć, za jakie wartości nasi przodkowie przelewali krew i oddawali życie: „Bóg, honor i ojczyzna”. Nigdy odwrotnie. Wspominajmy, edukujmy młodzież i samych siebie w tej kwestii. Chciejmy przy tym spotkać żywego Chrystusa na ścieżkach swojego życia, aby w ten sposób chrześcijańską i polską tożsamość umocnić - zakończył w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" ks. Jacek Międlar.

Modlitwa za nieprzyjaciół - to czyn godny wyznawcy Jezusa Chrystusa   Maciej Rajfur /Foto Gość Modlitwa za nieprzyjaciół - to czyn godny wyznawcy Jezusa Chrystusa

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | BÓG, HONOR, OJCZYZNA, KS. JACEK MIĘDLAR, PATRIOTYZM, POLSKA, WROCŁAW, ZAKON KSIĘŻY MISJONARZY

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 zbiggy 07.10.2015 10:41
To zawołanie powinno być uzupełnione o jeden brakujący element. Ten element wskazuje autor artykułu już w nagłówku, czyli: rodzina. A zatem to zawołanie powinno brzmieć: Bóg, rodzina, ojczyzna. Oto jest właściwa hierarchia wierności i ochrony. Honor to coś co polacy nie umieją wykorzystywać, często honor był ponad rozum i rozsądek dot. ważkich spraw narodu. Nie potrzebujemy tego hasła, gdyż pojęcie Bóg zawiera w sobie też i właściwe odniesienia moralne wobec bliźnich. Najpierw należy się wierność i ochrona wiary, potem moja najbliższa rodzina, a następnie ochrona dobra wspólnego-ojczyzna.

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.