• facebook
  • rss
  • A oni ciągle w drodze

    Agata Combik

    dodane 07.11.2015 22:45

    Wrocławscy dominikanie zaczęli świętowanie jubileuszu 800-lecia swojego zakonu - w blasku jubileuszowej świecy, przy dźwięku psalmów w wersji jazzowej.

    W sobotę, po uroczystych Nieszporach, spod ołtarza kościoła św. Wojciecha wyruszyła procesja pod obraz Matki Bożej z Podkamienia. Zapłonęła tu jubileuszowa świeca - zaproszenie do rozpalenia się Bożą miłością oraz niesienia jej innym - i zabrzmiał śpiew „Salve Regina”.

    „Dominik wyruszył więc i zostawił otwarte drzwi. To jest właśnie jubileusz naszego zakonu” - napisał o. Bruno Cadoré, generał dominikanów, w odczytanym na wstępie liście. Ukazał w nim założyciela Zakonu Kaznodziejskiego idącego głosić Ewangelię pokoju.

    Przypomniał o drzwiach bazyliki św. Sabiny, którą ofiarowano Dominikowi - drzwiach, na których widnieje wizerunek Ukrzyżowanego. To tu modlił się, pozwalając „by tajemnice życia Chrystusa przenikały jego życie”, rozmawiał z Bogiem i opowiadał Mu - jak mówiono - o ludziach, którym głosił Słowo Boże. Na motto jubileuszu generał wybrał hasło: „Idźcie i głoście”.

    - Jubileusz to czas wdzięczności, nawrócenia i ruszenia w drogę - mówił przeor wrocławskich dominikanów, o. Wojciech Delik OP. Wyjaśnił przy okazji kwestię „ruchliwości” zakonników, zmieniających co rusz miejsce posługi.

    - Życie dominikanów jest życiem w drodze… Musimy iść dalej, by zachować świeżość i przynieść owoce - stwierdził, dodając, że nie chodzi bynajmniej o bezładne błąkanie się, ale o to, by „iść do celu i w dobrym towarzystwie”. Celem jest Pan Bóg, „dobrym towarzystwem” wspólnota, a po drodze głoszone ma być Słowo Boże.

    Jubileuszowa świeca będzie płonąć przy pl. Dominikańskim przez cały rok   Jubileuszowa świeca będzie płonąć przy pl. Dominikańskim przez cały rok Agata Combik /Foto Gość Jubileuszowa świeca stanęła przy ołtarzu. Na końcu Mszy św. przeor zapalił od niej siedem innych świec.

    Sześć zostało wręczonych przedstawicielom wspólnot działających przy klasztorze dominikańskim - dwóch fraterni, wspólnoty „Galilea”, oraz duszpasterstw „Dominik”, „Piętrobus” i „Trzyczwarte”.

    Siódma stanęła u stóp jubileuszowej - przypomina o otwartości na nowe wspólnoty głoszące Ewangelię w jedności z zakonem dominikańskim.

    Po Eucharystii odbył się niezwykły koncert „Ufam Tobie”. Można było usłyszeć psalmy w jazzowej aranżacji wyśpiewane przez Małgorzatę Hutek (autorkę tekstów opartych na biblijnych wersetach), przy akompaniamencie fortepianu, kontrabasu i skrzypiec.

    Choć dominikanie podkreślają, że główna część jubileuszu ma się dokonać w ludzkich  sercach, spodziewać się można również interesujących wydarzeń „na zewnątrz”. Na grudzień zapowiedziane zostały Jazzowe Rekolekcje Adwentowe.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Mamrotek
      28.12.2016 17:54
      Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie
      duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat
      (1J.4:1).
      +++++++++++++++++++
      Zaprawdę powiadam Wam Najdostojniejsi Siostry i
      Bracia,
      - godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne obnażać prawdziwe oblicza kościelnych szamanów, oszustów, seksualnych dewiantów, społecznych pasożytów, specjalistów od interpretowania życzeń Pana Stwórcy Wszechrzeczy, znawców niepokalanych poczęć i wiecznych dziewictw, którzy na twarzach noszą od wieków faryzejską maskę pokory oraz pobożności, w ustach świętobliwie pieszczą słowa miłości, miłosierdzia i przebaczenia, ale serca zawsze mają kamienne i zimne, dusze pychą i rozpustą, zaś usta obłudą i hipokryzją wypełnione a dłonie wiecznie głodne mamony. Rzymski katolicyzm jest szkołą szalbierstwa, hipokryzji i cynizmu. Toż to ten ewangeliczny „Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi. Tej ziemi! Nie ma kłamstwa, na które
      nie byliby gotowi, gdy chodzi o zwalczanie przeciwnika; nie ma bredni, której
      by w swoje owieczki (i baranki) nie spodziewali się wmówić. Sprowadzają walkę
      do tumanienia i terroryzowania najciemniejszych w nadziei, że w ten sposób
      zawsze będą mieli większość.

      Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" (Ap 18. 4).

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół