• facebook
  • rss
  • Bądź gościnny

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 03/2016

    dodane 14.01.2016 00:00

    Na razie są deklaracje parafii, a potrzeba konkretów od wiernych. Trwają poszukiwania noclegów dla 15 tys. młodych, którzy przed Światowymi Dniami Młodzieży pięć dni spędzą we Wrocławiu i okolicach.


    Zakładając, że rodziny przyjmą po dwie osoby i że część pielgrzymów będzie zakwaterowana w szkołach, potrzeba ok. 6–7 tys. otwartych domów. – Tak naprawdę nie trzeba im wiele – miejsce do spania na pięć noclegów oraz zapewnienie śniadania i kolacji na dni pobytu oraz ewentualnie niedzielny obiad – mówi Dorota Tylek, koordynująca zakwaterowanie pielgrzymów w archidiecezji.
Jakie obawy występują wśród potencjalnych gospodarzy? Przede wszystkim dotyczą porozumiewania się, czyli ewentualnych braków lingwistycznych. – Konsultujemy z parafiami, jaka konkretnie grupa językowa do nich trafi, ale na przykład w przypadku Chińczyków czy Koreańczyków trudno szukać wspólnot, które porozumiewają się w ich ojczystym języku – uważa.


    Jednocześnie przekonuje, że fantazja w poszukiwaniu rozwiązań nie zna granic. Jest wspólnota lokalna, która wiedząc, że trafią do niej pielgrzymi hiszpańskojęzyczni, organizuje specjalne kursy. Inni przygotowują słowniczki z podstawowymi zwrotami. – Zapewne nie podejmą dyskusji, ale przywitać się czy podziękować będą umieli. Reszta to zadanie komunikacji niewerbalnej. Mamy doświadczenie chociażby ze spotkań organizowanych przez braci z Taizé, że najważniejszy jest język serca, który daje niespodziewane możliwości – tłumaczy.


    Druga obawa dotyczy warunków, które rodziny mogą zaoferować. Wielu nie jest przekonanych, czy w ich domach jest wystarczająco dużo miejsca, by młodzież mogła swobodnie funkcjonować. – Przypominamy, że przyjeżdżają do nas pielgrzymi, gotowi na wszystko. W Krakowie będą spali w namiotach lub pod chmurką. Każda gościna we Wrocławiu będzie na pewno wspaniałym doświadczeniem – wyjaśnia D. Tylek.
Zwraca uwagę, że najważniejsze w przyjęciu młodzieży u rodzin jest doprowadzenie do spotkania człowieka z człowiekiem. – To będzie spotkanie osób, które chcą się wzajemnie poznać – opowiedzieć o sobie, a być może, w najgłębszym wymiarze, pokazać lub odkryć swoją drogę wiary – wyjaśnia. Ten element uważa za najistotniejszy. – Był u nas przedstawiciel grupy z Kolumbii. Ten ksiądz powiedział, że Dni w Diecezjach są dla niego ważniejsze niż uroczystości centralne. Dlaczego? Bo tutaj jest szansa na nawiązanie relacji indywidualnych. We Wrocławiu będziemy przeżywać stosunkowo kameralne spotkanie w porównaniu do kilkumilionowego w Krakowie – dodaje. Podobnie jest z delegacjami innych krajów. Oni, oprócz zainteresowania samym miastem, jego zabytkami i wydarzeniami związanymi z Europejską Stolicą Kultury, pytają także o parafie i rodziny.


    Do tej pory zdeklarowanych i potwierdzonych miejsc jest ponad 10 tys. Gości z różnych części świata przyjmie 100 parafii nie tylko we Wrocławiu, ale również w przylegających wioskach oraz bardziej oddalonych miejscowościach, np. Oleśnicy, Brzegu Opolskim, Trzebnicy, Oławie. – Trwa najbardziej intensywny okres poszukiwania noclegów. Liczymy, że możliwie szybko uda nam się domknąć wszelkie szczegóły i spokojnie będziemy oczekiwać na lipcowy przyjazd pielgrzymów – dodaje.
Dni w Diecezjach poprzedzą bezpośrednio ŚDM w Krakowie i potrwają od 20 do 25 lipca. Chęć przyjęcia młodych należy zgłaszać w swojej parafii lub poprzez formularz zamieszczony na stronie: www.sdm2016.wroclaw.pl.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół